Od mistrzostwa po kryzys do kolejnych mistrzostw, czyli kariera Lewisa Hamiltona

Lewis Hamilton - Mercedes AMG Petronas F1 Team / © Mercedes AMG Petronas F1 Team / LAT Images

Pozornie niemożliwy rekord Michaela Schumachera został wyrównany przez Lewisa Hamiltona, po zwycięstwie w Grand Prix Turcji na torze Istanbul Park.

Brytyjczyk nie miał w dzisiejszym wyścigu łatwiej przeprawy po zwycięstwo. Przez pierwszą część rywalizacji Hamilton był niewidoczny, jadąc na piątej pozycji, mając przy tym duże problemy z przyczepnością. W drugiej części wyścigu kierowca Mercedesa odnalazł jednak tempo. Jazda 35-latka przypominała tą z Grand Prix Wielkiej Brytanii w jego mistrzowskim sezonie 2008.

"Przyznam, że brakuje mi słów" – rozpoczął siedmiokrotny mistrz świata. "Oczywiście muszę podziękować na początku wszystkim chłopakom, którzy są tutaj oraz wszystkim osobom z naszych fabryk, oraz naszym partnerom."

"Nie byłbym w stanie tego zrobić, gdybym nie dołączył do tego zespołu. Podróż, którą razem odbywamy, jest monumentalna. Jestem z nich dumny. Chciałbym również podziękować wszystkim, którzy są ze mną przez te wszystkie lata oraz mojej rodzinie. Marzyłem o tym momencie, odkąd byłem młody i oglądałem wyścigi w telewizji."

"Myślę, że to bardzo ważne, aby dzieciaki mogły być świadome, że nie należy słuchać kogoś, kto mówi, iż nie można czegoś osiągnąć. Warto marzyć o niemożliwym, dążyć do tego i trzymać się tej zasady w życiu. Trzeba na to zapracować, gonić za tym i nigdy się nie poddawać, nigdy w siebie nie wątpić."

"Wiedzieliśmy, że dzisiejszy wyścig będzie ciężki, nie byliśmy tak naprawdę rozczarowani naszą pozycją w kwalifikacjach. Wiedzieliśmy, że jesteśmy w tyle i daliśmy z siebie wszystko" – tłumaczył Hamilton.

"Dużo się dzisiaj nauczyliśmy. Nie ma żadnego zrzucania winy, rozwiązaliśmy nasze problemy i nadal próbujemy polepszać naszą komunikację, aby iść do przodu."

"Nie zawsze wszystko jest idealne. Mieliśmy trudny moment na początku wyścigu z nowymi oponami. Przez chwilę nie mogłem ominąć Sebastiana, widziałem jak mi Alex odjeżdża i myślałem, że ten wyścig przepływa mi przez palce."

"Starałem się zbytnio nie wychylać, wierząc, że w końcu na pewnym etapie będę mógł przyspieszyć i tak właśnie zrobiłem."

Brytyjski mistrz kierownicy został również zapytany o to, kiedy zdał sobie sprawę, że może wygrać Grand Prix Turcji.

"Był moment, kiedy Sebastian odjeżdżał ode mnie i nie mogłem się dowiedzieć, co się dzieje. Sprawdzałem temperaturę i nie wiedziałem, czy tak się dzieje ze względu na przegrzanie opon, czy może jednak były zimne."

"Vettel potem zjechał do boksu i wiedziałem, że to nie był dobry wybór, więc zdecydowałem się pozostać na torze. Coraz bardziej śliskie opony, to jest to, czego właśnie potrzebowałem, pośrednia opona utrzymuje temperaturę."

"Gdybym założył nowe opony, nie dałbym rady. Straciłem już raz mistrzostwo świata w alei serwisowej. Z pewnością wyciągnąłem lekcję z 2007 roku. Czułem, że naprawdę mam to pod kontrolą, a przyczepność była dobra."

Lewis Hamilton - Mercedes AMG Petronas F1 Team / © Mercedes AMG Petronas F1 Team / LAT Images

Lewis otarł się już o pierwsze mistrzostwo w swoim debiutanckim sezonie w 2007 roku, kiedy jeździł dla McLarena. Niestety przez błąd w alei serwisowej, podczas Grand Prix Chin, Brytyjczyk musiał zadowolić się wicemistrzostwem. Gdyby w tamtym momencie zdobył tytuł mistrzowski, byłby pierwszym kierowcą, który w debiutanckim sezonie sięgnął po mistrzostwo.

W drugim sezonie kierowca ze Stevenage sięgnął już po mistrzowską koronę, chociaż walka między nim, a Felipe Massą toczyła się aż do końca ostatniego wyścigu w kalendarzu, jakim było Grand Prix Brazylii. Wówczas w rywalizacji na torze Interlagos musiał zdobyć minimum piąte miejsce, aby zdobyć mistrzostwo. Tamten wyścig wygrał Felipe Massa i było prawie pewne, że zostanie mistrzem, gdyż kierowca stajni z Woking był na szóstym miejscu. Jednak dosłownie w ostatniej sekwencji toru, Hamilton wyprzedził jadącego na piątej pozycji Timo Glocka.

Kolejne cztery sezony w McLarenie już nie były tak owocne w sukcesy. Zarówno McLaren, jak i sam zainteresowany zaliczyli spadek formy. Dalej byli groźnymi przeciwnikami, ale nie na tyle, aby rywalizować o tytuł. Hamilton w pewnym momencie borykał się również z problemami natury prywatnej, co w szczególności było widać w 2011 roku. Rok później znowu zaczął wracać do formy, jednak tym razem często jego zespół zawodził go w kluczowych sytuacjach.

W 2013 roku Brytyjczyk zdecydował się na przejście do Mercedesa, który w tamtym okresie był raczej przeciętną drużyną, z potencjałem na przyszłość. Sezon 2013 w wykonaniu ekipy z Brackley był zdecydowanie lepszy w porównaniu do poprzednich, a Hamilton rozwijał się w nowym zespole, odnosząc sukcesy w wyścigach.

Kolejny rok był początkiem nowej ery Formuły 1, ze względu ma zmiany w przepisach, ale również ze względu na początek dominacji Mercedesa, która trwa do dzisiaj. Na przestrzeni ośmiu sezonów w niemieckiej ekipie, Hamilton zdobył sześć mistrzostw świata. Raz mistrzostwa pozbawił go jego kolega z zespołu, Nico Rosberg, który zdobył tytuł w 2016 roku. Panowie toczyli ze sobą ciężką rywalizację w szczególności w latach 2014-2016, kiedy we dwójkę liczyli się w walce o mistrza.

Po zdobyciu mistrzostwa w 2016 roku Rosberg zdecydował się na zakończenie kariery, a jego miejsce zajął Valtteri Bottas. Rolą Fina po dziś dzień jest wspieranie lidera zespołu przy zdobywaniu mistrzostw, zamiast być dla niego pewnym zagrożeniem. Od sezonu 2017, nikt nie przeszkodził Lewisowi w zdobywaniu kolejnych tytułów. Jego dominacja jest potwierdzeniem, jak wybitnym jest kierowcą oraz jak mocny jest Mercedes.

Image: © Mercedes AMG Petronas F1 Team / LAT Images