Ograniczenie sesji treningowych uatrakcyjni rywalizację w F1?

Charles Leclerc - Scuderia Ferrari / © Scuderia Ferrari

W środowisku F1 od dłuższego czasu pojawiają się głosy, że obecna ilość sesji treningowych podczas każdego weekendu wyścigowego jest zbyt duża. Głos w tej sprawie zabrał m.in. Nico Hulkenberg, który określił obecny format jako bardzo monotonny.

Tegoroczna kampania F1 rządzi się swoimi specjalnymi prawami i w związku z tym, podczas zbliżającego się Grand Prix Emilia Romagna na torze Imola, przetestowany zostanie nowy format weekendu wyścigowego, który potrwa zaledwie dwa dni. Liberty Media otwarcie zapowiedziało, że planują w przyszłości zorganizować więcej takich weekendów, co ma umożliwić powiększenie kalendarza, który w najbliższych latach może oscylować w granicy 25 rund.

Organizacja tylko jednej półtoragodzinnej sesji treningowej na torze Imola będzie sporym wyzwaniem dla kierowców oraz zespołów, ponieważ ograniczony czas wpłynie znacząco na przygotowania obu stron. Kolejną kwestią problematyczną jest znajomość toru, gdyż jedynymi kierowcami z obecnej stawki, którzy rywalizowali na tym obiekcie są Kimi Raikkonen oraz duet zawodników AlphaTauri, którzy zaliczyli na Imoli dzień filmowy przed startem tegorocznej kampanii.

Nico Hulkenberg, który w tym roku niespodziewanie otrzymał szansę krótkoterminowego powrotu do F1 uważa, że obecna ilość treningów jest za duża, co sprawia, że każdy weekend wyścigowy jest monotonny.

„Moim zdaniem obecny format weekendu wyścigowego aż do soboty jest nudny. Jest zbyt dużo treningów. To niesamowicie monotonne” – przyznał Niemiec.

„Jeżeli robisz to samo przez dziesięć lat to nie ma innego rytmu. Zawsze jest to samo – kopiuj i wklej. W treningu można użyć pełnej mocy, aby wypróbować bolid, ale prawdziwa zabawa zaczyna się dopiero od kwalifikacji.”

Niemiec wspomina swoje czasy startów w seriach juniorskich, gdzie praktycznie nie było czasu na treningi. W Formule 2 i 3 kierowcy mają do dyspozycji zaledwie 45 minut jazd treningowych, a w innych seriach wyścigowych czas przeznaczony na wolne treningi jest jeszcze bardziej ograniczony.

„Zawsze podobało mi się to w seriach juniorskich. Byłeś po prostu wrzucony do kwalifikacji i jakoś musiałeś dać sobie radę” – zakończył.

 

Image: © Scuderia Ferrari