Organizatorzy Grand Prix w Melbourne o przyszłości wyścigów otwierających sezon

Grand Prix Australii / © Alfa Romeo F1 Team Orlen / DPPI

Szef australijskiego Grand Prix, Andrew Westacott, podzielił się swoimi przemyśleniami na temat wyścigów otwierających sezon i jakie niosą ze sobą korzyści oraz skomentował przyszłe umiejscowienie wyścigu w Melbourne w kalendarzu Formuły 1.

Od debiutu toru w 1996, do 2019 odbywało się na nim każde otwarcie sezonu, z dwoma wyjątkami w latach 2006 i 2010. Pandemia uniemożliwiła kontynuację tej serii w latach 2020 i 2021, przez brak toru Albert Park w kalendarzu wyścigów. W roku 2022 natomiast wyścig w Melbourne powrócił, jednak dopiero jako trzeci wyścig trwającej kampanii.

Andrew Westacott, CEO wyścigu, tak skomentował ten fakt: „To był dopiero trzeci rok bez zorganizowania otwarcia sezonu, a to ze względu na czas Ramadanu i jego znaczenie.”

W zeszłym tygodniu media obiegła informacja na temat przedłużenia kontraktu organizatorów Grand Prix Australii z Formułą 1 do 2035 roku. W umowie zawarto zapisy między innymi o tym, że w ciągu następnych trzynastu lat Melbourne będzie gościć wyścig otwierający sezon pięciokrotnie.

„Zawsze pożądaliśmy pierwszego wyścigu, ponieważ myślę, że jest coś wyjątkowego w wyścigu otwierającym sezon, nowych barwach zespołów, nowych bolidach. Jest pewien poziom świeżości.”

„Jednak w mieście, takim jak Melbourne, nie ma możliwości wygenerowania całego szumu i ekscytacji medialnej w taki sam sposób, jak w przypadku otwarcia sezonu, kiedy odbyły się już dwa wyścigi” – przyznał Westacott.

„Krążyły już wiadomości o Ferrari, konkurencyjności nowych samochodów, porpoisingu i innych tego typu rzeczach… stały się opowieściami, które coraz bardziej przyciągały ludzi, którzy nie śledzili wcześniej Formuły 1, a także tych, którzy wykazywali pewien poziom zainteresowania.”

Organizatorzy wyścigu w Albert Park oczekują, że nawet kiedy ich wyścig nie będzie stanowił otwarcia sezonu, znajdzie się wśród pierwszych trzech wyścigów każdego roku.

„Istnieją korzyści z pierwszego wyścigu. Myślę, że bycie pierwszym, drugim lub trzecim wyścigiem sezonu ma wiele zalet” – podsumował Westacott.

Image: © Alfa Romeo F1 Team Orlen / DPPI