Perez: Prędkość Mercedesa była wręcz z innej planety

Sergio Perez - Red Bull Racing / © Getty Images / Red Bull Content Pool

Sergio Perez po zakończeniu Grand Prix Sao Paulo był pod wielkim wrażeniem dyspozycji bolidu Lewisa Hamiltona, który jego zdaniem na prostych fragmentach znajdował się w innej, wyższej lidze.

Ozdobą minionego weekendu w Brazylii była bez wątpienia forma siedmiokrotnego mistrza świata oraz wydajność jego maszyny, która doprowadziła go w niedzielę do 101 zwycięstwa w Formule 1.

Znacząca przewaga osiągów modelu W12 na prostych odcinkach jest aż nadto widoczna od kilku rund, co automatu przykuło uwagę Red Bulla, który nie wyklucza oprotestowania ich tylnego płata.

Według przedstawicieli ekipy z Milton Keynes górna część skrzydła u ich konkurentów jest zbyt elastyczna przy dużych prędkościach i używaniu systemu DRS, co bezpośrednio wpływa na zmniejszenie oporu w szybkich odcinkach danego toru.

„Ich prędkość na prostych była wręcz z innej planety. Gdy spojrzałem w swoje lusterko na początku prostej startowej czułem się dość bezpiecznie, gdyż mnie i Lewisa dzielił spory dystans. Po chwili ponownie postanowiłem sprawdzić, jak wygląda sytuacja za moimi plecami i dostrzegłem, że bolid Mercedesa jest już obok mnie. To było naprawdę imponujące” - przyznał Perez.

„Takie osiągi były dla nas sporym zaskoczeniem. Zobaczymy, więc co możemy jeszcze zrobić w tej kwestii przed rozpoczęciem weekendu wyścigowego w Katarze. To będzie oczywiście zupełnie inny tor. Prawdopodobnie prędkości maksymalne nie będą tam aż tak istotne, więc liczymy, że będziemy tam nieco bardziej konkurencyjni.”

W podobnym tonie wypowiedział się również Christian Horner, jednocześnie dodając, że ich główni rywale byli w Sao Paulo całkowicie poza zasięgiem Red Bulla.

„Prędkości Mercedesa na prostej są naprawdę imponujące. Nowy silnik, tylne skrzydło z Monako, to wszystko jest godne podziwu. Oczywiście Max nie miał możliwości odeprzeć skutecznie ataków Lewisa. Każdy inny kierowca potrzebował zbliżyć się do swojego rywala na minimum cztery dziesiąte sekundy, aby móc zaliczyć skuteczny manewr wyprzedzenia. W ich przypadku wystarczyło natomiast dziewięć dziesiątych, aby móc zaatakować w strefie hamowania” - dodał Brytyjczyk.

„To bardzo potężna broń, która sprawdza się znakomicie w przypadku szybkich torów. Po naszych wzlotach w Meksyku i Austin zaliczyliśmy w Brazylii nieco gorszy weekend, a najgorsze jest to, że byliśmy na czele stawki praktycznie przez 75 procent dystansu wyścigu.”

„Przed nami tydzień przerwy, podczas którego zrobimy co w naszej mocy, aby móc powrócić do walki podczas zbliżającego się Grand Prix Kataru.”

Image: © Getty Images / Red Bull Content Pool