Perez: To smutne, że zostawiam zespół w taki sposób

Sergio Perez - Racing Point / © BWT Racing Point F1 Team

Ostatni wyścig Sergio Pereza dla ekipy Racing Point zakończył się przedwcześnie, po tym jak w wyniku awarii samochodu kierowca musiał zatrzymać się na poboczu toru Yas Marina.

W bolidzie Pereza doszło do nagłej utraty mocy i na wyjściu z 19 zakrętu kierowca zatrzymał się poza torem, co wywołało początkowo wirtualną neutralizację, a następnie samochód bezpieczeństwa.

Początkowo sądzono, że problem dotyczył silnika, choć według doniesień pracowników mediów na Yas Marina, problem dotyczył przeniesienia napędu.

"To smutne, że zostawiam zespół w taki sposób" - powiedział po wyścigu Sergio Perez. "Niektórzy z moich chłopców płakali, ale powiedziałem im, że musimy zapamiętać tylko to, co wydarzyło się w ostatni weekend w tym sezonie."

"Udało nam się zakończyć sezon na czwartej pozycji, chociaż przegapiłem dwa wyścigi z powodu COVID. W tym roku mieliśmy pewne problemy z niezawodnością i właśnie dlatego straciliśmy trzecią pozycję, natomiast McLaren zapewnił sobie tę lokatę z samochodem, jaki mieli."

Perez przyznał, że najważniejszym dla niego momentem było utrzymanie miejsc pracy dla zespołu, kiedy ten był w kryzysie - była to najlepsza decyzja jaką mógł podjąć. Zespół Racing Point pozostanie dla niego na zawsze ulubionym zespołem, a pozytywów dostarcza fakt, że przyszłość Pereza rysuje się w różowych barwach (nie tych z Racing Point), choć nie zdradza szczegółów.

"Jak mówiłem już wcześniej, dopóki wszyscy nie ogłoszą składu, jest nadzieja. Sezon się skończył. Nie mogę doczekać się powrotu do domu i spotkania z rodziną."

Image: © BWT Racing Point F1 Team