Perez: Wiedziałem, że walczę z Hamiltonem w kluczowym momencie

Sergio Perez - Red Bull Racing Honda / © Getty Images / Red Bull Content Pool

Sergio Perez był zachwycony, że mógł pomóc Maxowi Verstappenowi w walce o tytuł, ofiarnie broniąc się przed Lewisem Hamiltonem podczas Grand Prix Abu Zabi.

Meksykanin odegrał niezwykle ważną rolę dla ekipy Red Bulla w niedzielnej rywalizacji na torze Yas Marina. Jadąc przez pewien czas jako lider, na dwudziestym i dwudziestym pierwszym okrążeniu, powstrzymywał Hamiltona, czym pomógł swojemu partnerowi zespołowemu, który w tym czasie zbliżył się do swojego rywala na nieco ponad sekundę.

31-latek zdawał się czekać na kierowcę Mercedesa, oszczędzając miękkie opony na pojedynek z siedmiokrotnym mistrzem świata. Hamilton wyprzedził Pereza przed zakrętem numer sześć, ale ten odzyskał pozycję jeszcze przed końcem prostej i dalej nie dawał za wygraną. Finalnie na kolejnym okrążeniu drugi kierowca Red Bulla został w końcu wyprzedzony przez Brytyjczyka.

Uwikłani w walkę Perez i Hamilton naturalnie jechali wolniejszym tempem, co pozwoliło Maxowi Verstappenowi znacznie zmniejszyć dystans do swojego rywala w walce o tytuł. Holender miał jednak gorsze tempo na twardych oponach niż kierowca Mercedesa, ale pozostał w jego oknie pit stopowym, uniemożliwiając mu zmianę ogumienia podczas wirtualnej neutralizacji spowodowanej awarią Antonio Giovinazziego. Sam natomiast mógł skorzystać z „darmowego” zjazdu do boksów i postawić wszystko na jedną kartę, zakładając świeższy komplet twardej mieszanki.

Sergio Perez przyznał po wyścigu, że był naprawdę podekscytowany, mogąc pośrednio pomóc koledze z zespołu w wywalczeniu mistrzowskiego tytułu. Rywalizacja na torze Yas Marina okazała się jednak słodko-gorzka dla Meksykanina, ponieważ był zmuszony wycofać się z wyścigu w końcówce z powodu podejrzenia spadku ciśnienia oleju i wody w silniku.

„Jako kierowca nie chciałem za bardzo wtrącać się w walkę największych rywali o tytuł, ponieważ to ostatni wyścig i do tego decydujący o mistrzostwie, ale w końcu jeden z nich to mój partner zespołowy” - powiedział Meksykanin.

„Wiedziałem, że to był krytyczny moment, ponieważ Hamilton miał wyścig już prawie pod kontrolą. Miałby wolne okno na pit stop podczas wirtualnego samochodu bezpieczeństwa, czy podczas zwykłej neutralizacji, więc znacznie ułatwiłoby mu to wyścig.”

„To było ważne, ale jednocześnie jechałem na bardzo zużytych oponach, więc czułem, że nie będę mógł zrobić zbyt wiele, aby spróbować go powstrzymać.”

„Jednak udało nam się sprawić, że stracił kilka sekund i myślę, że naprawdę zmieniło to wyścig, a Max był wtedy w stanie przynajmniej rzucić mu wyzwanie dzięki swojej strategii i to się udało!”

Kierowca z Guadalajary dodał też, że gdyby nie awaria, która przedwcześnie zakończyła jego wyścig, Red Bull mógłby mieć dzisiaj nadzieję na dublet.

„Byliśmy na podium kilka okrążeń przed końcem i uważam, że mogliśmy dzisiaj zająć pierwsze i drugie miejsce” – ocenił.

„Gdyby Lewis cały czas był na starych oponach, to prawdopodobnie obaj byśmy go wyprzedzili. W klasyfikacji konstruktorów bylibyśmy wówczas naprawdę blisko.”

„Niestety ostatecznie nie wszystko potoczyło się po naszej myśli, ale uważam, że przez cały sezon się poprawialiśmy i pod koniec roku byliśmy mocni. Nie mogę się już doczekać, aby dobrze rozpocząć kolejny sezon”<\em> – zakończył Perez, którego kontrakt ze stajnią z Milton Keynes obowiązuje na razie do końca 2022.

Image: © Getty Images / Red Bull Content Pool, Scuderia Ferrari