Pierwsze zwycięstwo Sheldona van der Linde w DTM. Kubica na czternastej pozycji

Sheldon van der Linde - BMW Team RBM / © DTM

Sheldon van der Linde dzięki fenomenalnej strategii swojego zespołu zwyciężył po raz pierwszy w swojej karierze w DTM. Kierowca z Południowej Afryki tuż przed zatrzymaniem wyścigu objął pozycję lidera, której nie oddał do końca rywalizacji. Tuż za plecami kierowcy BMW uplasował się Robin Frijns oraz Nico Muller. Mimo dobrego tempa na starcie wyścigu, Robert Kubica nie zdołał utrzymać swojej pozycji i zakończył wyścig na czternastej lokacie.

W przerwie między kwalifikacjami a startem wyścigu nad torem w Assen przeszła spora ulewa, która zakończyła się kilka minut rozpoczęciem rywalizacji. Mokra nawierzchnia toru spowodowała, że kierowcy do niedzielnego wyścigu ruszyli za samochodem bezpieczeństwa.

Po ukończeniu trzeciego okrążenia i z zapoznaniem się z warunkami na torze, kierowcy ponownie ustawili się na pozycjach startowych i rozpoczęła się walka. Świetny start zaliczył Robin Frins, który już na pierwszych metrach przebił się na drugie miejsce. Po słabym starcie zwycięzca kwalifikacji, Rene Rast, spadł na trzecią pozycję i od razu rozpoczął atak.

Dobry start zanotował Loic Duval i od pierwszych minut wyścigu zaczął tworzyć przewagę przed swoimi rywalami. Po zakończeniu pierwszego "kółka" odjechał całej stawce na dwie sekundy.

Na szóstym okrążeniu Robert Kubica, jako pierwszy z całej stawki zjechał do alei serwisowej po nowy komplet opon. Zespół po zmianie poinformował Polaka o planie dojechania na nowym komplecie deszczówek do mety. Kubica rozpoczął serię zjazdów, a dwa "kółka" później u swoich mechaników pojawił się Jamie Green.

Robin Frijns z każdym okrążeniem zmniejszał dystans do pierwszego Loica Duvala i na końcu prostej start/meta zdołał objąć pozycję lidera. Okrążenie później Holender zyskał już przewagę ponad 3 sekund.

Z każdym okrążeniem z coraz większymi problemami borykał się Loic Duval. Francuz prezentował znacznie gorsze tempo i na 14. okrążeniu tracił kolejne pozycje na rzecz innych kierowców Audi.

Świetne tempo prezentował Timo Glock, który po przejechaniu dwóch okrążeń odrobił ponad 3 sekundy do rywali na czołowych pozycjach. Mimo zużytych opon w swoim samochodzie, Glock z każdym okrążeniem zmniejszał dystans do lidera wyścigu. Po wyprzedzeniu Rene Rasta oraz Nico Mullera Niemiec rozpoczął pogoń za liderem.

Na 18 minut przed końcem wyścigu ponownie pojawił się deszcz. Największym przegranym okazał się Mike Rockenfeller, który jako jeden z nielicznych pojawił się na torze na slickach. Decyzja ze zmianą deszczowych opon spowodowała u Niemca podwójną wizytę u swoich mechaników.

Po 23 okrążeniach na torze pojawił się samochód bezpieczeństwa. Wcześniejsza zmiana opon deszczowych na slicki spowodowała, że Fabio Scherer tuż przed ponownym zjazdem do alei serwisowej wypadł poza tor, uderzając w bariery. Rozbity samochód oraz przemieszczenie barier z opon spowodowało zatrzymanie wyścigu na 11 minut przed końcem.

Decyzja o wcześniejszym zjeździe do boksów przez Sheldona van der Linde spowodowała, że kierowca z Południowej Afryki tuż przed zatrzymaniem wyścigu objął pozycję lidera w wyścigu.

Kierowcy ponownie rozpoczęli wyścig o 14:40, jadąc tuż za samochodem bezpieczeństwa. Ponowna rywalizacja rozpoczęła się na blisko 6 minut przed końcem wyścigu. Sheldon van der Linde tuż po starcie utrzymał swoją pozycję lidera i z każdym kilometrem zyskiwał przewagę nad rywalami.

Po ponownym restarcie gorszy start zaliczył Timo Glock. Niemiec już na prostej startowej spadł za plecy Loica Duvala, a chwilę później za Rene Rasta.

Robert Kubica, mimo dobrego tempa, nie zdołał utrzymać jedenastej pozycji po restarcie i musiał oddać pozycję Rockenfellerowi. Tuż przed końcem Kubica stracił kilka miejsc, kończąc swój wyścig na czternaste pozycji.

Pod koniec wyścigu w Assen przestało padać, lecz mimo przesychającego toru już nikt z czołowych kierowców nie zdołał zagrozić Sheldonowi van der Linde. Kierowca BMW zakończył niedzielny wyścig na pierwszej pozycji, wygrywając po raz pierwszy w swojej karierze w DTM. Zwycięstwo Sheldona van der Linde jest drugą wygraną dla BMW w tegorocznym sezonie.

Linię mety tuż za plecami Van der Linde zakończył Robin Frijns oraz Nico Muller, którzy walczyli o drugą pozycję do końca wyścigu. Jednak to zwycięzca sobotniego wyścigu zakończył rywalizację na drugim miejscu.

Image: © DTM