Przyszłoroczne GP Australii pod dużym znakiem zapytania?

Grand Prix Australii 2019 / © Getty Images / Red Bull Content Pool

Na skutek wybuchu pandemii koronawirusa, Grand Prix Australii wypadło z kalendarza mistrzostw świata w sezonie 2020. Istnieją pewne przesłanki mówiące o tym, że taka sytuacja może powtórzyć się także w przyszłym roku.  

Światowa Rada Sportów Motorowych zatwierdziła w grudniu kalendarz mistrzostw świata na sezon 2021, który otwierać ma zaplanowana na 21 marca rywalizacja na torze Albert Park. Coraz częściej mówi się jednak, że organizacja przyszłorocznego Grand Prix Australii w pierwotnie planowanym terminie stoi pod znakiem zapytania. 

„Według naszych informacji otwarcie sezonu w Melbourne jest zagrożone” – powiedział Michael Schmidt. 

Według dziennikarza magazynu Auto Motor und Sport, promotorzy wyścigu, mając w pamięci wydarzenia z marca tego roku, nie chcą podejmować ryzyka przygotowania toru bez gwarancji, że wydarzenie faktycznie się odbędzie. 

„Organizatorzy nie chcą rozpocząć budowy toru, która jest kosztownym przedsięwzięciem.” 

„Obawiają się, że Grand Prix zostanie odwołane na tydzień przed planowanym terminem w wyniku decyzji rządu.” 

Pomimo tego, że ilość aktywnych przypadków Covid-19 w stanie Wiktoria jest niewielka, w całym kraju nadal obowiązują surowe regulacje dotyczące procedur migracyjnych.  

„Obecnie bardzo ciężko jest dostać się do Australii.”  

„Nawet jeżeli uzyska się zgodę na wjazd, to obowiązuje czternastodniowa kwarantanna.” 

Jak donosi Michael Schmidt, rozważanym obecnie planem awaryjnym jest wyznaczenie innego terminu rozgrywania Grand Prix Australii. 

„Z tego co słyszałem, Melbourne pracuje obecnie nad alternatywną datą, co oznacza, że Inauguracja sezonu 2021 może mieć miejsce w Bahrajnie.” 

Image: © Getty Images / Red Bull Content Pool