Punkty z GP Eifelu nie wpłyną na ocenę Grosjeana w kontekście sezonu 2021

Romain Grosjean - Haas F1 Team / © Haas F1

Guenther Steiner, szef ekipy Haas F1 przyznał, że zdobyte dwa punkty przez Romaina Grosjeana w miniony weekend nie wpłyną w żaden sposób na jego pozycję w zespole pod kątem przyszłorocznego sezonu.

Podczas niedzielnego GP Eifelu, który odbył się na niemieckim torze Nurburgring, kierowca z Genewy zakończył wyścig na dziewiątej pozycji, co dało ekipie Haasa dwa punkty do klasyfikacji konstruktorów.

Szef amerykańskiego teamu przyznał jednak, że dobry wynik Francuza nie umacnia jego pozycji w zespole.

"Nie możemy kierować się emocjami i decydować na podstawie tego, czy tamtego wyścigu" – przyznał Steiner.

"Jest to decyzja długoterminowa. Nie chcę wpaść w pułapkę, w tej sprawie nie zmienię zdania."

"Chcemy ocenić, z którymi kierowcami zespół poradzi sobie najlepiej, w najbliższych dwóch, trzech, czy czterech latach" – dodał.

Zespół Haas stoi obecnie przed bardzo ciężkim wyborem kierowców na kolejne sezony wyścigowe, zważywszy na fakt, że na wolnym rynku pozostają tacy zawodnicy, jak Sergio Perez czy Nico Hulkenberg, którzy posiadają duży bagaż doświadczeń.

Jednym z alternatywnych wyjść może być zatrudnienie Calluma Ilotta lub Nikity Mazepina, który ma obecnie figurować na szczycie listy.

Wszystko wskazuje na to, że czas Romaina Grosjeana w Formule 1 się skończył, a sam kierowca jest zainteresowany udziałem w Długodystansowych Mistrzostwach Świata, w barwach Peugeota.

"Francuski konstruktor w jednym z największych wyścigów na świecie, to z pewnością dobry projekt" – przyznał Grosjean.

"Mam nadzieję, że wprowadzenie hypercarów przyczyni się do powrotu wielu konstruktorów i rozpocznie się kolejna, złota era w wyścigach długodystansowych."

"Toyota wykonuje świetną robotę, ale bądźmy szczerzy, obecne śledzenie 24-godzinnego wyścigu Le Mans polega na oglądaniu samochodu, który walczy ze swoim siostrzanym składem, co nie jest zbyt ekscytujące."

"Nadchodzi Peugeot, jest już Toyota, mam nadzieję, że dojdą kolejni producenci. Po raz kolejny będzie to wyścig, którego wyniku nie da się przewidzieć, nawet na pięć minut przed końcem" – dodał Francuz.

Image: © Haas F1