Rebellion Racing liderem trzeciego treningu na Spa-Francorchamps

Rebellion Racing liderem trzeciego treningu na Spa-Francorchamps

Przed sesją kwalifikacyjną, zespół Rebellion Racing zdołał uzyskać najlepszy czas pojedynczego okrążenia, wyprzedzając o mniej niż sekundę ekipę Toyoty.

Neel Jani, za kierownicą prototypu Rebellion R-13 Gibson ustanowił wynik 1:57:120. Rezultat ten jest szybszy o 1.7 sekundy od wyniku, który jego zespół ustawił podczas czwartkowych treningów.

Toyota TS050 Hybrid, w której zasiadł pod koniec sesji Mike Conway, uplasowała się dopiero na drugiej pozycji z czasem 1:57.939. Co ciekawe, obie ekipy Rebellion Racing zajmowały dwie czołowe lokaty, dopiero po szybkim kółka Mike Conwaya, Thomas Laurent z wynikiem 1:58.124 spadł na trzecie miejsce.

Czwarty czas należał do Stephane'a Sarrazine'a, który reprezentuje SMP Racing i stracił do Thomasa Laurenta zaledwie dwie dziesiąte sekundy.

Drugi zespół Toyoty, w którym ściga się między innymi Fernando Alonso, zajął odległe piąte miejsce. Kazuki Nakajima wykręcił gorszy czas od lidera o ponad 1.3 sekundy. Hiszpan nie miał okazji pojechać okrążenia kwalifikacyjnego ponieważ przejął samochód na ostatnie siedem minut godzinnej sesji.

Podczas trzeciego treningu, samochodu Manor Ginetta G60-LT-P1s przejechały kolejny raz okrążenie instalacyjne. Stwarza to niepewność co do ich udziału w wyścigu.

W klasie LMP2 ponownie najszybszy okazał się zespół DragonSpeed, który uzyskał czas 2:02.281 za sprawą Pastora Maldonado. Na drugiej pozycji znalazł się G-Drive Racing, za sprawą Jean-Erica Vergne'a, który uzyskał czas w postaci 2:02.481.

Ford ponownie był najszybszy w GTE Pro. Andy Priaulx ustanowił czas 2:13.693 w GT Ganassi-67. Wynik ten był wystarczający, aby pokonać czołowe BMW M8 GTE z Tomem Blomqvistem za kierownicą o sześć dziesiątych sekundy.

Porsche 911 RSR zespołu Dempsey - Proton Racing #77 i #88 było pierwsze oraz drugie w klasie LMGTE Am, wyprzedzając Ferrari 488 GTE ekipy TF Sport #90.