Red Bull wprowadzi kolejne poprawki do konstrukcji RB16

Alexander Albon - Aston Martin Red Bull Racing / © Motorsport Grand Prix

Doktor Helmut Marko przyznał, że zespół Red Bulla nie przerywa jeszcze prac nad swoim tegorocznym bolidem i zapowiada wprowadzenie kolejnego pakietu poprawek do konstrukcji RB16.

Kierownictwo ekipy z Milton Keynes nie kryło swojego zadowolenia po ostatnim weekendzie na Nurburgringu, gdzie dystans dzielący Red Bulla od Mercedesa w kwalifikacjach był mniejszy niż podczas wszystkich dotychczasowych rund.

Na GP Eifelu inżynierowie Red Bulla przygotowali nowy pakiet poprawek, obejmujący zmiany w tylnym zawieszeniu, a także przeprojektowane wloty powietrza do kanałów chłodzących hamulce, wraz ze skrzydełkami umieszczonymi bezpośrednio za nimi. Takie rozwiązania, nawiązujące do koncepcji przyjętej na początku sezonu przez Mercedesa, sprawiły, że znacznej poprawie uległ balans bolidu i stabilność tylnej osi.

„Przód i tył znacznie lepiej teraz ze sobą współpracują” – stwierdził jeden z kierowców RBR, Max Verstappen.

„Niestabilność tyłu była mniejsza niż kiedykolwiek i mogliśmy bardziej naciskać” – dodał Helmut Marko.

„Samochód jest bardziej przewidywalny. Biorąc jednak pod uwagę temperatury, nazwałbym ten wyścig mianem wyjątkowego, dlatego nasz prawdziwy postęp możemy tylko oszacować, ale na pewno jest to dobry kierunek.”

Największym problemem ekipy Red Bulla był do tej pory brak korelacji danych z tunelu aerodynamicznego z zachowaniem się bolidu na torze. Trudności te udało się jednak pokonać, czego najlepszym świadectwem jest właśnie konsekwentna poprawa zachowania się tylnej osi RB16.

„Mieliśmy problem z korelacją pomiędzy tunelem aerodynamicznym a rzeczywistością. Ze względu na kalendarz mistrzostw nie byliśmy w stanie szybko nadrobić zaległości, mając bowiem trzy wyścigi z rzędu, ciężko jest nawet nadążyć z normalną, codzienną pracą. Teraz jednak jesteśmy znacznie lepsi.”

Inżynierównie zespołu z Milton Keynes, dysponując w końcu spójnymi zestawami danych, nie przerywają prac nad poprawkami tegorocznego bolidu. Jest to taktyka odmienna od tej, jaką przyjęła fabryka w Brackley. Toto Wolff przyznał bowiem, że Mercedes W11 nie doczeka się już w tym sezonie kolejnych modyfikacji. Ostatnie poprawki zespół przygotował na wyścigi w Belgii oraz na Monzie i Mugello, a wszystkie wysiłki inżynierów i projektantów skupiają się już na przyszłorocznej konstrukcji.

Helmut Marko podkreśla jednak, że kontynuacja prac nad RB16 pozwoli stworzyć solidną bazę dla przyszłorocznego bolidu.

„Przyszłoroczny samochód będzie w niewielkim stopniu różnić się od obecnego. Rozwijamy więc dalej tę konstrukcję, ponieważ w sezonie 2021 wykorzystamy znaczną jej część” – przyznał Austriak.

Doradca ekipy Aston Martin Red Bull Racing zapowiedział, że w tym sezonie należy spodziewać się jeszcze jednego pakietu nowych elementów. Zaznaczył jednak, że zanim to nastąpi, konieczne będzie przeanalizowanie wszystkich danych z weekendu na Nurburgringu.

„W tym sezonie wprowadzimy jeszcze jedną poprawkę. Obecnie jednak analizujemy jeszcze dane z Nurburgringu.”

Image: © Motorsport Grand Prix