Red Bull zamierza opracować własny silnik na sezon 2025

Max Verstappen - Red Bull Racing / © Getty Images / Red Bull Content Pool

Według Christiana Hornera, Red Bull może stworzyć swój autorski silnik na sezon 2025, gdy w życie wejdą nowe regulacje dotyczące jednostki napędowej.

W ubiegłym tygodniu komisja F1 oficjalnie zatwierdziła zamrożenie rozwoju silników od 2022 roku, co umożliwiło stajni z Milton Keynes sformalizowanie umowy z Hondą w kwestii przejęcia jej technologii po sezonie 2021. W wyniku tego porozumienia zespół powołał nową spółkę o nazwie Red Bull Powertrains Limited, która będzie odpowiadać za prowadzenie działu silnikowego, który zostanie utworzony na terenie fabryki w Wielkiej Brytanii.

Christian Horner uważa, że porozumienie z japońskim producentem jest dla jego ekipy znaczącym krokiem w kierunku opracowania własnego napędu.

„To musi być długoterminowa perspektywa. Nasza inwestycja w ten projekt jest dość znacząca” – wyjaśnił Brytyjczyk.

„Mamy więc zarówno krótkoterminowy scenariusz dotyczący obecnych przepisów, jak i wizję przyszłości opartą o nowe zasady silnikowe, które powinniśmy być w stanie zaakceptować. Dzięki naszej infrastrukturze będziemy zdolni do zaprojektowania i obsługi nowego silnika.”

„Oczywiście będziemy musieli w pełni zrozumieć te nowe regulacje.”

„Im szybciej to zrobimy, tym będzie lepiej dla nas wszystkich. Z ostatnich rozmów, jakie prowadziliśmy z FIA, można jednak wywnioskować, że będzie to silnik spalinowy.”

„Najprawdopodobniej będzie on zasilany stuprocentowo zrównoważonym paliwem, a dodatkowo większy nacisk zostanie położony na systemy odzyskiwania energii. Oznacza to, że idea nowej jednostki napędowej nie będzie dramatycznie różnić się od tej używanej obecnie. To będzie po prostu jej ewolucja.”

„Dlatego właśnie infrastruktura stworzona na potrzeby obecnego silnika będzie miała duże znaczenie także w przyszłości.”

47-latek dodał także, że jest otwarty na potencjalne partnerstwo w tej dziedzinie.

„Moim zdaniem nie będziemy zobowiązani do posiadania partnera silnikowego.”

„Jesteśmy na tyle niezależni, abyśmy mogli robić to sami. Jeżeli jednak pojawiłby się jakiś ciekawy partner, to oczywiście warto byłoby się mu przyjrzeć, niezależnie od tego, czy byłby to producent baterii czy innego typu podzespołów. To wszystko zależeć będzie od przepisów.”

W wywiadzie dla RaceFans Horner opisał również szczegóły całej operacji związanej z przejęciem infrastruktury Hondy.

„Odziedziczymy zdecydowaną większość brytyjskiego oddziału HRD (Honda Racing Development), będącego operacyjną częścią Hondy z siedzibą w Milton Keynes. Zapewni nam to dobry start, ponieważ przejmiemy w ten sposób wszystkich ludzi, których już znamy i z którymi jesteśmy w kontakcie.”

„Obecnie jesteśmy na etapie przygotowywania nowych stanowisk, które zostaną obsadzone w najbliższych tygodniach i miesiącach. Ze strategicznego punktu widzenia jest to ogromne przedsięwzięcie. Pokazuje to również skalę zaangażowania całej grupy w Formułę 1. Sprowadzenie wszystkiego do Milton Keynes to ogromne wyzwanie logistyczne.”

„Jesteśmy teraz panami własnego losu, jeżeli chodzi o integrację jednostki napędowej z samochodem. To stawia nas na równi z takimi zespołami jak Mercedes, Ferrari, Renault i innymi ekipami fabrycznymi.”

Image: © Getty Images / Red Bull Content Pool