Red Bull zamierza rozwijać swój bolid przynajmniej do GP Węgier

Max Verstappen - Red Bull Racing / © Getty Images / Red Bull Content Pool

Helmut Marko potwierdził, że ekipa z Milton Keynes nie zamierza odpuścić tegorocznej batalii o mistrzowskie tytuły, deklarując, że konstrukcja RB16B będzie rozwijana przynajmniej do wakacyjnej przerwy.

Przebieg dotychczasowych trzech wyścigów dobitnie potwierdza, że w sezonie 2021 o najwyższe laury w Formule 1 walczyć będzie nie tylko stajnia z Brackley, ale także Red Bull, który w końcu skonstruował odpowiednią maszynę, dzięki której Max Verstappen może rzucić wyzwanie kierowcom Mercedesa.

Doradca Red Bulla zadeklarował, że poprawki do ich obecnego bolidu będą wdrażane przynajmniej do sierpniowej rundy na Węgrzech, pomimo iż większość pozostałych składów w mniejszym lub większym stopniu pracuje już nad rozwojem przyszłorocznych samochodów.

„Na tym etapie dokładnie przeanalizujemy sytuację w mistrzostwach i podejmiemy ostateczną decyzję w kwestii rozwoju. Nie możemy zrobić tego Maxowi [porzucić rozwój – przyp. red.], bowiem pierwszy raz w karierze ma do dyspozycji samochód, którym może walczyć o mistrzostwo. Obecna kampania jest bardzo zacięta, a w tak wyrównanej walce liczy się każdy, nawet minimalny detal. Tor w Barcelonie jest bardzo podobny do tego w Portugalii, więc liczę, że wrócimy tam do walki” – powiedział Marko.

Austriak dodał również, że podczas minionego weekendu wyłącznie Sergio Perez dysponował pełnym pakietem poprawek.

„Tylko w bolidzie Sergio zastosowaliśmy cały nowy pakiet. W konstrukcji Maxa nie było na przykład nowego innowacyjnego skrzydła.”

Do przebiegu rywalizacji na pętli Algarve odniósł się też szef zespołu, Christian Horner.

„Stopniowo zaczynamy coraz bardziej rozumieć nasze auto i dostrzegamy jego mocne i słabe strony. Warunki w miniony weekend odbiegały od standardowej normy, dlatego też wyścig w Barcelonie powinien wyklarować sytuację w stawce.”

Image: © Getty Images / Red Bull Content Pool