Regularne podia i walka o zwycięstwa - ambitne plany Aston Martin F1 Team

Regularne podia i walka o zwycięstwa - ambitne plany Aston Martin F1 Team

Zespół Racing Point, który w przyszłym sezonie zmieni nazwę na Aston Martin F1 Team, planuje w przeciągu trzech najbliższych lat stopniowo zbliżać się do walki o najwyższe cele w najszybszej kategorii wyścigowej świata – informuje Otmar Szafnauer.

Przejęcie zespołu przez Lawrence’a Strolla rozpoczęło lawinę inwestycji, która ma w niedalekiej przyszłości przybliżyć zespół do walki o czołowe pozycje. W przyszłym roku ma zostać ukończona budowa nowoczesnej fabryki w Silverstone, która jest obecnie kluczową inwestycją dla tego zespołu. Według słów Otmara Szafnauera, zespół zapowiada również wzmocnienie personelu, do którego wkrótce ma dołączyć kilka ważnych nazwisk.

„Zakładamy, że nasz plan budowania silnego i konkurencyjnego zespołu potrwa około trzech lat. Budowa naszej fabryki cały czas jest w toku, a kolejnym etapem będzie pozyskanie kilku ekspertów, którzy zasilą nasze szeregi. Przez najbliższe trzy sezony zapewne nie będziemy tam, gdzie byśmy chcieli być, ale musimy solidnie pracować i nie opuszczać głów. To będzie dla nas bardzo ważny okres, który, mam nadzieję, przepracujemy w solidny i produktywny sposób” – informuje Otmar Szafnauer.

„Trzyletni plan to optymistyczna wersja naszej koncepcji. Dokonywanie progresu na każdym kroku, rok w roku będzie dla nas świetnym prognostykiem na przyszłość. Naszym głównym celem na najbliższe sezony jest kończenie wyścigów regularnie w czołowej trójce. Nie wykluczamy również walki o zwycięstwa, ale to bardzo optymistyczny plan, który wymaga od nas zdecydowanego podkręcania konkurencyjności względem trzech czołowych ekip.”

Otmar Szafnauer podzielił również zdanie Christiana Hornera, który opowiedział się za opóźnieniem wprowadzenia nowych zasad aż do sezonu 2023.

„Jeżeli różnice w stawce drastycznie nie wzrosną i obecna specyfikacja bolidów przyniesie nam w najbliższym czasie wiele dobrych i emocjonujących wyścigów, wówczas można przemyśleć odroczenie nowego regulaminu o kolejny rok. W grę wchodzi również przyjrzenie się jeszcze raz całej koncepcji nowej Formuły 1.”

„Obecna specyfikacja bolidów jest dobra. Mimo, że na pierwszy rzut oka może się wydawać inaczej. Stabilność zasad pozwoli nam zaoszczędzić sporo gotówki, która w obecnych czasach jest kluczowym tematem. Musimy podjąć wszelakie działania, aby F1 nie generowała nowych kosztów. Musimy dokonać takich zmian, aby wydawać mniej, a nie więcej” – podsumowuje szef zespołu Racing Point.