Ricciardo o swoim odejściu z Red Bulla: Nie żałuję

Daniel Ricciardo / © McLaren F1

Daniel Ricciardo podkreślił, iż nie żałuje odejścia z Red Bulla pod koniec 2018 roku, ponieważ uważa, że gdyby został, sprawy mogłyby potoczyć się nie po jego myśli.

W przyszłym sezonie Australijczyk będzie mógł cieszyć się powrotem do rodziny Red Bulla, po podpisaniu umowy z austriacką ekipą jako kierowca rezerwowy na rok 2023.

Ricciardo powraca do Milton Keynes, po tym, jak wraz z McLarenem doszli do porozumienia dotyczącego przedwczesnego rozwiązania jego umowy, co było skutkiem słabej dyspozycji 33-latka.

Australijczyk zaznacza, że nie żałuje decyzji z 2018 roku, dotyczącej odejścia z Red Bulla, ponieważ nie wiadomo, jak potoczyłaby się jego kariera u boku Maxa Verstappena.

„Gdybym został tam na następne lata, czy miałbym więcej podiów niż dotychczas? Nie wiem i nie jest to takie oczywiste” – powiedział Ricciardo w podcaście Beyond the Grid.

„Nigdy nie wiesz, co przyniesie przyszłość. Oczywiście w tym czasie czułem, że było to dla mnie najlepsze wyjście. Czułem, że potrzebuję zmiany i nowej motywacji.”

„Szczerze mówiąc, nie była to najłatwiejsza decyzja, miałem świadomość, że stawiam wszystko na jedną kartę, ale byłem gotów podjąć to ryzyko” – stwierdził Danny.

Nie można jednoznacznie stwierdzić, że ryzyko opłaciło się Australijczykowi, ale dostarczenie dwóch podiów dla Renault i wywalczenie zwycięstwa dla McLarena, to mimo wszystko osiągnięcia, z których może być dumny.

„Nadal czuję, że przeprowadzka do Renault była dobrą decyzją. Uważam, że sezon 2020 był jednym z najlepszych w mojej karierze” – przyznał.

„Jeżeli chodzi o McLarena, to nawet uwzględniając zwycięstwo na Monzy, nie mogę powiedzieć, że była to udana kolaboracja. Próbowałem równie mocno, co w Renault, ale nie do końca nam wyszło.”

„Człowiek uczy się całe życie i nie żałuję czasu spędzonego w ekipie z Woking. Po prostu było to kolejne wyzwanie, które podjąłem, ale niestety nie wyszło jak chciałem” – podsumował Ricciardo.

Image: © McLaren F1