Ricciardo: Trzy wyścigi jeden po drugim pomogą mi zbudować pewność siebie

Daniel Ricciardo - McLaren F1 Team / © McLaren F1

Po słabszych występach w Monte Carlo i Baku Daniel Ricciardo ma nadzieję na to, że nadchodzące trzy weekendy wyścigowe z rzędu – a co za tym idzie, dużo czasu spędzonego w samochodzie – będą dla niego motorem napędowym do zwiększenia pewności siebie.

Po przejściu do McLarena Australijczyk wciąż szuka optymalnej formy, podczas gdy jego zespołowy partner, Lando Norris, punktował we wszystkich sześciu wyścigach tego sezonu i wyrasta na lidera ekipy z Woking.

Kierowców czeka teraz wyjątkowo intensywna praca: w nadchodzących trzech kolejnych tygodniach odbędą się trzy wyścigi – jeden we Francji na torze Paul Ricard i dwa w Austrii na Red Bull Ringu. 31-letni Ricciardo liczy na to, że udanie wykorzysta ten czas.

„W tym tygodniu udajemy się do Francji, pierwszy raz w tym sezonie mamy trzy wyścigi z rzędu i nie mogę się doczekać, aby zacząć” – powiedział.

„Trzy wyścigi jeden po drugim mogą być postrzegane jako wyzwanie, ale jest to również świetna okazja, aby spędzić dużo czasu w samochodzie i naprawdę wykorzystać postępy, które zrobiliśmy do tej pory.”

„Możliwość pokonywania kolejnych kilometrów w ciągu następnych trzech weekendów, w połączeniu z pracą, jaką wykonaliśmy w symulatorze, zaprowadzi nas w dobre miejsce i nadal będzie budować moją pewność siebie w samochodzie.”

Pochodzący z Perth kierowca zaliczył słabszy występ w Azerbejdżanie, gdzie startował z trzynastego pola i tylko dzięki awariom i kolizjom rywali zakończył wyścig na dziewiątej pozycji, zdobywając dwa punkty. Mimo to był całkiem zadowolony z weekendu na ulicach azerskiego miasta.

„Zdecydowanie w Baku mieliśmy produktywny weekend z kilkoma pozytywnymi momentami” - kontynuował.

„Nie mogę się doczekać ścigania na Paul Ricard w ten weekend. To znacznie bardziej konwencjonalny i wyrozumiały tor niż Baku, co wiąże się również z nieco mniejszym ryzykiem. Więc skupmy się na tym, by dopiąć wszystko na ostatni guzik i zobaczmy, co możemy zrobić!” – zakończył optymistycznie.

Image: © McLaren F1