Ricciardo ujawnił przyczynę słabej dyspozycji podczas Grand Prix Kataru

Daniel Ricciardo - McLaren F1 Team / © McLaren F1

Pierwsze GP Kataru w historii z całą pewnością nie zapisze się dobrze w pamięci Daniela Ricciardo. Australijczyk zdołał uplasować się jedynie na dwunastym miejscu i według niego przyczyną niezadowalającego tempa był błąd w danych, który ujawnił się już podczas pierwszego okrążenia.

Problemy Riccardo pojawiły się jednak wcześniej niż przed startem wyścigu. W kwalifikacjach odpadł już w Q2, kończąc swój występ na czternastym miejscu. Wraz z nim przedwcześnie sesję zakończyli Charles Leclerc (zmagający się z uszkodzeniami podłogi), a także Sergio Perez. Jednak zarówno kierowca Ferrari, jak i Red Bulla, zdołali ukończyć rywalizację w punktach, natomiast Daniel awansował, w stosunku do swojej pozycji startowej, tylko o dwie lokaty i ukończył wyścig na dwunastym miejscu.

Zapytany, co było powodem tak słabej dyspozycji, stwierdził, że przyczyna tkwiła: „W oszczędzaniu paliwa, właśnie tam wszystko przepadło.”

„Już od pierwszego okrążenia miałem kilka ostrzeżeń, których nie otrzymujesz na pierwszym kółku, więc zignorowałem to, ponieważ myślałem, że to tylko błąd” - przyznał Ricciardo.

„Jednak dość wcześnie poinformowano mnie, że muszę poważnie oszczędzać paliwo. Zaoszczędziłem już całkiem sporo, lecz kiedy myślałem, że już wystarczy, dodano, iż to nadal nie wystarczy, do momentu, gdy jechaliśmy... jakieś dwie sekundy wolniej na okrążeniu. Wraz z tym opony robią się zimne, podobnie jak hamulce, więc ostatecznie tracisz jeszcze więcej.”

Podczas tego niekończącego się oszczędzania paliwa kierowca McLarena przyznał, że w pewnym momencie chciał wycofać się z wyścigu.

„[Oszczędność paliwa - przyp. red.] nigdy nie wydawała się wystarczająca. Zastanawiałem się więc, jaki jest sens zostawać na torze, ponieważ oczywiście popełniliśmy błąd i nawaliliśmy. Po prostu się wlekliśmy.”

„Musieliśmy to robić przez większość wyścigu. Potem powiedziano mi, żebym nie oszczędzał paliwa i naciskał. To było bolesne i najwyraźniej jest to coś, co poszło nie tak, jeśli chodzi o dane lub obliczenia. Otrzymywaliśmy złe informacje.”

„Musimy się temu przyjrzeć, ponieważ nasz wyścig był podyktowany błędnymi liczbami, które otrzymywaliśmy.”

Ostatnie trzy wyścigi nie były zbyt owocne dla zespołu z Woking, który zdobył tylko cztery punkty do klasyfikacji konstruktorów. To nie wróży najlepiej walce McLarena z Ferrari, biorąc pod uwagę fakt, że ekipa z Maranello prowadzi w pojedynku o trzecie miejsce z przewagą ponad trzydziestu dziewięciu punktów.

Image: © McLaren F1