Ricciardo wierzy w odzyskanie trzeciej pozycji w klasyfikacji konstruktorów

Daniel Ricciardo - Renault DP World F1 Team / © Renault Sport

Daniel Ricciardo wierzy, że wraz z zespołem Renault, a także Estebanem Oconem, mają szansę na odzyskanie trzeciej lokaty w klasyfikacji konstruktorów, po słabym występie w Grand Prix Turcji.

Z jedynie jednym punktem francuski skład zakończył rywalizację na torze Istanbul Park - Australijczyk zakończył zmagania w Turcji na dziesiątej lokacie, natomiast Francuz, po kontakcie na pierwszym okrążeniu, dojechał do mety tuż za swoim zespołowym kolegą, nie uzyskując żadnego punktu.

Ostatnie występy zespołu Renault można określić jako "kolejka górska". Daniel Ricciardo w czterech ostatnich wyścigach dwukrotnie stawał na najniższym stopniu podium - na torze Nurburgring i Imola - jednak w Portugalii oraz Turcji zdobył zaledwie trzy punkty. Drugi z reprezentantów francuskiej ekipy zdobył zaledwie cztery punkty i dwukrotnie nie dojeżdżał do mety.

W rezultacie Renault straciło trzecią pozycję w klasyfikacji konstruktorów i spadło na piąte miejsce za Racing Point i McLarena, do których tracą odpowiednio osiemnaście i trzynaście punktów.

Niemniej jednak Daniel Ricciardo wierzy, że z trzema wyścigami, do końca obecnej kampanii, Renault ma szansę na odzyskanie miejsca na podium w zestawieniu konstruktorów.

"Na pewno teraz jesteśmy słabsi, ale nadal jest to wykonalne" - powiedział Daniel Ricciardo. "Są jeszcze trzy wyścigi. Gdyby został tylko jeden wyścig lub nawet dwa, byłbym bardziej pesymistyczny. Jednak nadal możemy to zrobić."

"Szkoda, że pojawiło się wiele zmiennych" - kontynuował Australijczyk, odnosząc się do niedzielnego wyścigu. "To boli i nie możemy temu zaprzeczyć. Jednak mając do końca trzy wyścigi, nadal mamy szansę, aby to wykonać."

"Mimo iż wyścigi będą suche, będzie się trochę działo. Bahrajn ma ciasny pierwszy zakręt, a Sergio i Lance może będą chcieli powalczyć ze sobą! Zobaczymy!"

Odnosząc się do własnego starcia w Turcji, podczas którego zderzył się z Estebanem Oconem, dodał: "Start był naprawdę dobry, ale nie miało to żadnego znaczenia, ponieważ nie miałem dokąd uciec. Esteban bardzo dobrze pojechał po zewnętrznej, natomiast Lewis po wewnętrznej i znalazłem się w tak zwanej 'kanapce'."

"Na pewno jest nam wstyd, ale były chwile podczas wyścigu, gdzie prezentowaliśmy lepsze tempo, jednak nie było konsekwencji. To była najważniejsza rzecz."

"Był taki moment, kiedy Carol, mój inżynier, powiedział 'jesteś jednym z najszybszych na torze', a dwa okrążenia później opony były kompletnie zużyte. Więc nie mieliśmy stałego tempa wyścigowego, aby z kimkolwiek walczyć" - podsumował Ricciardo.

Image: © Renault Sport