Romain Grosjean otwarty na jazdę w innych seriach w 2021 roku

Romain Grosjean - Haas F1 Team / © Haas F1

Po wyznaniach szefa zespołu Haas, Guenthera Steinera, mówiących o blisko dziesięciu kandydatach na miejsce w amerykańskim zespole, obecni kierowcy opowiadają o podejściu do swoich zadań w kolejnym roku. Po zacieśnieniu współpracy z Ferrari, obecność juniora włoskiego zespołu w fotelu Haasa na przyszły sezon wydaje się bardzo prawdopodobna.

W ostatnich tygodniach Guenther Steiner przyznawał, że celem jest utrzymanie przyszłego składu kierowców minimum do 2023 roku, co pomogłoby w ustabilizowaniu zespołu i uniknięcia niepotrzebnych zmian.

Na torze w Soczi Romain Grosjean powiedział, że sposób, w jaki ustalany jest przyszłoroczny skład, odpowiada mu i całkowicie go rozumie. Francuz podkreślił, że jego celem, jest pozostanie w królowej motorsportu, jednak wyraził również zainteresowanie Formułą E i jazdą Hypercarami w 24-godzinnym wyścigu Le Mans i WEC'u. Z drugiej strony odrzucił on rywalizację w amerykańskiej serii, IndyCar, gdyż chciałby zostać w Europie.

"Oczywiście w Formule 1 pozostało niewiele miejsc i jest wielu kandydatów, więc rozumiem punkt widzenia Haasa" - powiedział Romain Grosjean. "To całkowicie logiczne, że im się nie spieszy, jednak ja też nie sądzę, abym się spieszył."

"Istnieją również inne możliwości, które mogą być interesujące. Faktem jest, że Formuła 1 to Formuła 1. Wracając z Mugello, jeżdżąc bolidami na tym torze, myślisz, że to, czym jeździsz, jest niezwykłe i unikatowe. Formuła 1 jest nadal bardzo atrakcyjna pod tym względem."

"Negocjacje zajmą trochę czasu. Nadal jesteśmy w początkowej fazie roku, wciąż mamy do rozegrania wiele wyścigów, więc po mojej stronie zbytnio się nie śpieszymy."

"Amerykański IndyCar to piękne mistrzostwa, ale tak naprawdę nie kuszą mnie owale. Mogę się ich nawet przestraszyć, więc wolę tam nie iść. Jednak myślę, że w przyszłości Hypercar w 24-godzinnym wyścigu Le Mans i WEC'u może być fajny" - przyznał Francuz.

"Formuła E to zdecydowanie pewna opcja. Jest tam kilku dobrych kierowców i zespołów. Jednak na obecną chwilę [w] Formule 1, każdy może policzyć potwierdzone miejsca i zobaczyć, ile jeszcze zostało."

Drugi kierowca Haasa, Kevin Magnussen przyznaje, że w zespole czuje się jak w rodzinie i z chęcią zostanie tam na dłużej. Jednocześnie nie wyklucza ścigania się w innych seriach wyścigowych.

"Świetnie mi się pracowało z Haasem przez ostatnie kilka lat i nie miałbym nic przeciwko temu, żeby tak pozostało" - powiedział Kevin Magnussen.

"Jestem też zapalonym kierowcą wyścigowym i chciałbym w przyszłości odkrywać inne rzeczy. Zawsze chciałem zrobić coś odmiennego niż Formuła 1, ale czas na to nadejdzie w odpowiednim momencie."

"Nie wiem, czy będzie to w przyszłym roku, czy w przyszłości. W tej chwili niepewne jest, co się wydarzy i nie byłbym w stanie powiedzieć, w którą stronę to potoczy" - dodał Duńczyk.

Image: © Haas F1