Rowland zwycięzcą przedostatniego E-Prix Berlina. Trudny wyścig dla kierowców DS Techeetah

Oliver Rowland - Nissan e.dams / © Formula E

Oliver Rowland wygrał przedostatnie E-Prix w sezonie 2019/20, wyprzedzając drugiego na mecie Robina Frijnsa z zespołu Envision Racing oraz trzeciego Rene Rasta w Audi. Sędziowie badają jednak walkę Rasta z Andre Lottererem i podium dla dwukrotnego mistrza serii DTM stoi pod dużym znakiem zapytania.

Środowe kwalifikacje zapowiadały nam wyścig pełen niespodzianek na zmienionej nitce toru Tempelhof. Specjalnie przygotowana, na ostatnie dwa wyścigi sezonu 2019/20, konfiguracja jest bardziej techniczna, co pozwala kierowcom na łatwiejsze oszczędzanie energii.

Prowadzący elektryczne bolidy zawodnicy nie oszczędzali się natomiast w kwalifikacjach. Już w pierwszej grupie sesji kwalifikacyjnej spotkali się Antonio Felix da Costa i Jean-Eric Vergne. Kierowcy DS Techeetah, nowych-starych mistrzów konstruktorów, nie popisali się. Obaj nie zdążyli rozpocząć pomiarowych okrążeń przed końcem czasu sesji. Portugalczykowi i Francuzowi dopomógł w tym Lucas di Grassi, który przebijając się na okrążeniu wyjazdowym przed Da Costę i Vergne’a, zepchnął tego pierwszego na bandę. W efekcie tych przepychanek pomiarowego czasu nie uzyskali obaj kierowcy DS Techeetah, Di Grassi oraz Sebastien Buemi.

Z powodu zamieszania, rozstrzygnięcia kwalifikacji były zaskakujące. Superpole zdobył Oliver Rowland, który po raz trzeci w karierze ustawił się na pierwszym polu startowym.

Rowland kontroluje rywalizację w przedostatniej rundzie tegorocznej kampanii

Start przyniósł nam stabilizację na czele stawki, ale podobnie jak w niedzielnym wyścigu na tradycyjnej nitce Tempelhof, w czwartym zakręcie zderzyło się kilka bolidów środka stawki. Najbardziej ucierpieli Max Guenther oraz Daniel Abt. Samochód Guenthera był na tyle uszkodzony, że musiał zakończyć przedwcześnie rywalizację. Dla kierowcy BMW i Andretti finał sezonu na własnej ziemi jest mocno słodko-gorzki. Z jednej strony wygrał trzecią rundę w niemieckiej stolicy, z drugiej nie ukończył żadnego z pozostałych czterech wyścigów. Większe szczęście miał Abt, który musiał jedynie wymienić jedną z tylnych opon.

Niecałe pół godziny przed końcem rywalizacji karą za zbyt niską temperaturę baterii został ukarany Jean-Eric Vergne. Jazda w ogonie stawki w ogóle nie sprzyjała kierowcom chińskiego zespołu. Kilka minut później mistrz-elekt FE w sezonie 2019/20 Da Costa ponownie zderzył się z Lucasem di Grassi. Na kolizji bardziej ucierpiał Brazylijczyk, który obrócił się przed pierwszym zakrętem. W dodatku sędziowie zdecydowali się ukarać Di Grassiego, który przesadnie zjechał swoim Audi do lewej strony.

Tymczasem na czele podążał Oliver Rowland (Nissan E.Dams), który bardzo pewnie prowadził stawkę przez cały wyścig. O spokojnym E-Prix, przy zachodzącym za zabudowaniami lotniska słońcu, może powiedzieć też Robin Frijns. Kierowca Envision Virgin utrzymywał przewagę nad trzecim Andre Lottererem.

Zawodnik Porsche przebijał się z kwalifikacyjnego siódmego pola na podium, które w końcówce E-Prix odebrał mu Rene Rast. Walka pomiędzy niemieckimi kierowcami była pasjonująca, kontaktowa i rozstrzygnęła się dopiero w przedostatnim zakręcie nowej konfiguracji toru Tempelhof. Dla Rasta był to dopiero piąty wyścig w obecnym sezonie.

Dwukrotny mistrz serii DTM zastąpił przed berlińskim zakończeniem sezonu Daniela Abta w Audi i dotychczas zdobył tylko jeden punkt. Sędziowie przyjrzą się jednak walce Rasta i Lotterera na ostatnim „kółku”. W sprawie ewentualnej kary dla tego pierwszego, trwa dochodzenie.

Oliver Rowland po raz pierwszy wygrał wyścig Formuły E. Dzięki zdobytym punktom w kwalifikacjach i wyścigu, przesunął się z dziewiątej na drugą pozycję w klasyfikacji generalnej.

W czwartek ostatnie E-Prix w sezonie 2019/20. Podobnie jak w środę, kierowcy będą rywalizowali na nowej nitce toru Tempelhof. Wciąż nie wiadomo, który zawodnik skończy szóstą kampanię elektrycznej serii na drugiej lokacie.

Image: © Formula E