Russell i swobodne przejście do Mercedesa: Czuję się, jakbym wracał do domu

George Russell - Mercedes-AMG Petronas Formula One Team / © Mercedes-AMG Petronas Formula One Team / LAT Images

George Russell bardzo szybko zaaklimatyzował się w Mercedesie, w czym z pewnością pomógł fakt, że od 2017 był juniorem ekipy. Jak sam określił, był to „powrót do domu.”

W końcu, po trzech latach spędzonych w Williamsie, George Russell dołączył do zespołu Mercedes. Brytyjczyk był ich juniorem już od 2017 roku i pod ich skrzydłami wywalczył mistrzostwa serii GP3 oraz Formuły 2. Jednak gdy awansował do Formuły 1, trafił do będącego w rozsypce Williamsa.

Tam początkowo doznawał bolesnych rozczarowań, ale zbierał też cenne doświadczenie i po trzech sezonach Mercedes postanowił zakontraktować go w swoim zespole. Dla Brytyjczyka jest to wielka szansa, by udowodnić swój talent i pokazać, że w przyszłości może zostać mistrzem świata.

Nic więc dziwnego, że kibice Formuły 1, ale również i dziennikarze przyglądają się Russellowi jeszcze przed rozpoczęciem przedsezonowych testów. W jednej z rozmów Brytyjczyk powiedział, że bycie juniorem Mercedesa i współpraca z tym zespołem sprawiły, że bardzo łatwo było mu zaaklimatyzować się po odejściu z Williamsa.

„To niesamowicie wyjątkowe, ale i zarazem dziwne uczucie być oficjalnym kierowcą Mercedesa” – przyznał George Russell. „Spędziłem tam tak wiele czasu w GP3 i Formule 2 jako junior. W pewnym sensie czuję się, jakbym wracał do domu, do ludzi, których znam od tak dawna.”

„Znowu poznaję obecny sposób działania zespołu, co bardzo mi się podoba. Ponieważ spędziłem z zespołem tak dużo czasu przed dołączeniem do Williamsa w Formule 1 jako junior, czuję się, jakbym już znał wszystkich bardzo dobrze.”

George Russell - Mercedes-AMG Petronas Formula One Team / © Mercedes-AMG Petronas Formula One Team / LAT Images

Dzięki szybkiemu odnalezieniu się w sytuacji Russell mógł błyskawicznie zabrać się do pracy ze swoimi inżynierami.

„Od razu zabraliśmy się do pracy nad ważnymi fragmentami oraz drobiazgami, aby zrozumieć samochód oraz poznać wyzwania i spróbować jak najlepiej przygotować się do nadchodzącego sezonu” – kontynuował brytyjski kierowca.

„Po tym, co wydarzyło się w ostatnim roku, w całej fabryce jest tak wiele motywacji i ognia, aby się odbić. Niesamowicie było to zobaczyć.”

Sezon 2022 przynosi w Formule 1 bardzo duże zmiany w przepisach technicznych. Włodarze chcą bowiem doprowadzić do ułatwienia wyprzedzania poprzez redukcję docisku aerodynamicznego. Trudno więc przewidzieć, ja będzie prezentować się stawka na początku tegorocznych zmagań.

George Russell ma już za sobą testy w symulatorze na nowym samochodzie Mercedesa – oznaczonym symbolem W13 – i jak przyznaje, auto jest kompletnie inne od tego, z którym miał styczność do tej pory.

„Pierwsze wrażenia dotyczące W13 były interesujące. To zupełnie inny samochód niż ten z poprzedniej ery. Charakterystyka generowania docisku całkowicie się różni, wciąż uczymy się tego podczas przejazdów” – wyjaśniał Russell.

„Wciąż jest ogromna ilość ulepszeń, które trzeba wprowadzić, aby wszystko połączyć i aby jazda była jak najbardziej przyjemna.”

Russell podkreśla jednocześnie, że sezon ten będzie rokiem nauki i wprowadzaniu ulepszeń.

„Widzę wielu ludzi w tej samej sytuacji, po prostu uczymy się tak wiele dzień po dniu, czy to w tunelu aerodynamicznym, czy w symulatorze. To będzie rok rozwoju. Każdy chce pojechać na pierwszy wyścig i mieć możliwie najszybszy samochód, ale ważniejsze będzie zrozumienie, jakie są twoje ograniczenia i jak zamierzasz się z nich poprawić, aby zbudować jak najlepsze fundamenty” – dodał były mistrz Formuły 2 i serii GP3.

George Russell - Mercedes-AMG Petronas Formula One Team / © Mercedes-AMG Petronas Formula One Team / LAT Images
Image: © Mercedes-AMG Petronas Formula One Team / LAT Images