Russell: Jestem rozczarowany, lecz dumny z tego, co osiągnęliśmy

George Russell - Mercedes AMG Petronas F1 Team / © Mercedes AMG Petronas F1 Team / LAT Images

George Russell po ukończeniu Grand Prix Sakhiru na dziewiątej pozycji przyznał, że mimo błędu podczas zmiany kół oraz pękniętej opony jest dumny z tego, co razem z inżynierami udało mu się osiągnąć.

Brytyjczyk na starcie wyprzedził Valtteriego Bottasa, a w późniejszych okrążeniach zarządzał tempem i przewagą nad Finem w obrębie trzech sekund. Po przejechaniu czterdziestu pięciu okrążeń na pośredniej mieszance zostały mu założone twarde opony. Wraz z wyjazdem samochodu bezpieczeństwa oba Mercedesy zostały wezwane do boksów.

Kierowca Mercedesa minimalnie przestrzelił wyznaczone przez linie miejsce, co skutkowało wolniejszą zmianą. Będący za nim Valtteri Bottas po odczekaniu paru sekund wjechał na stanowisko i jeden z mechaników zauważył, że opony, które zostały założone Finowi, nie należą do jego kompletu. Spowodowało to, iż kontynuował jazdę na twardej mieszance, podczas gdy George Russell został wezwany do boksu z powodu złego ogumienia. Lewa przednia opona na bolidzie Brytyjczyka należała do zestawu jego zespołowego kolegi.

Po restarcie znajdującemu się wtedy na piątej pozycji George'owi udało się wyprzedzić trzy bolidy, po czym zmniejszał stratę do prowadzącego Sergio Pereza. Jednakże na siedemdziesiątym ósmym okrążeniu otrzymał wiadomość, że z jego lewej tylnej opony ucieka powietrze i ponownie pojawił się u swoich mechaników. Russell zakończył rywalizację na dziewiątym miejscu, zgarniając punkt za najszybsze okrążenie wyścigu.

"Nie potrafię tego opisać słowami, wyjście z samochodu nie było miłym uczuciem" - powiedział Brytyjczyk po zakończeniu wyścigu. "Miałem wyścigi, w których odebrano mi zwycięstwa, ale dwa razy…? Nie mogłem w to uwierzyć. Dałem z siebie wszystko."

"Zarządzałem tempem, czułem się komfortowo i pewnie na pierwszych okrążeniach. Później mieliśmy małe zamieszanie, które nas spowolniło, bo mogliśmy złapać Sergio - mieliśmy taką przewagę opon, samochód był taki szybki."

"Jestem rozczarowany, ale dumny z tego, co osiągnęliśmy i cieszę się, że miałem taką możliwość."

"To wyścigi, to sport zespołowy, wszyscy jesteśmy w tym razem, czasem kierowca coś psuje, sam zrobiłem to raz lub dwa razy w tym roku w Williamsie, uczymy się z tych błędów."

George pochwalił również Sergio Pereza, dla którego była to pierwsza wygrana w Formule 1.

"Chcę powiedzieć, że Sergio wykonał bardzo dobrą robotę, jest świetnym kierowcą" - powiedział.

"Spędził w Formule 1 bardzo dużo czasu, zasłużył na zwycięstwo - może nie to dzisiejsze! - ale zasługuje na zwycięstwo. Cieszę się, że miał taką szansę”- dodał.

Image: © Mercedes AMG Petronas F1 Team / LAT Images