Russell: Mogłem powalczyć o więcej

George Russell - Mercedes-AMG Petronas Formula One Team / © Mercedes-AMG Petronas Formula One Team / LAT Images

George Russell przyznał, że po fantastycznych sobotnich kwalifikacjach, mógł wywalczyć o więcej niż jedynie trzecie miejsce podczas Grand Prix Węgier.

Brytyjczyk po starcie rywalizacji na torze Hungaroring obronił pierwszą lokatę i nie dopuścił do siebie Carlosa Sainza oraz Charlesa Leclerca, utrzymując się na prowadzeniu przez około trzydzieści okrążeń.

Wkrótce jednak znalazł się pod silnym atakiem Leclerca, który w końcu przełamał barierę postawioną przez Brytyjczyka i przejął kontrolę nad wyścigiem.

Russell rozpoczął wyścig na miękkich oponach, podczas gdy dwa Ferrari i jego zespołowy partner Lewis Hamilton byli na bardziej wytrzymałej średniej mieszance.

„Miałem naprawdę mocny start i to był dobry pierwszy stint” – powiedział Russell. „Dość wcześnie zjechaliśmy na pit stop, staraliśmy się przedłużać nasze przejazdy i naciskać tak szybko, jak to tylko było możliwe.”

„Pod koniec wyścigu, gdy byliśmy na pośrednich oponach, zaczął padać deszcz i opony straciły trochę temperatury.”

Sytuacja ta pozwoliła Hamiltonowi na łatwe przejście na drugą pozycję, co pozostawiło Russellowi pewien niedosyt, mimo że to jego drugie podium z rzędu.

„Cieszę się, że ponownie kończę na podium. Zespół wykonał niesamowitą pracę – pole position wczoraj i podwójne podium dzisiaj.”

„Jestem pewien, że jest wiele rzeczy, które mogłem zrobić lepiej” – dodał. „Zdecydowanie robimy postępy, więc naprawdę jestem dumny z pracy, którą wszyscy wykonali.”

Russell przyznał, że po czterech Grand Prix w lipcu, teraz z niecierpliwością czeka na kilka tygodni wolnego.

„To był niesamowicie intensywny czas i myślę, że przerwa dobrze wszystkim zrobi” – podkreśli. „Wrócimy na drugą połowę sezonu, zresetujemy się, skoncentrujemy i spróbujemy powalczyć o kilka zwycięstw.”

Dzięki trzeciej lokacie na torze Hungaroring Russell wraca na czwarte miejsce klasyfikacji generalnej i o dwa punkty wyprzedza Carlosa Sainza.

Mercedes zniwelował również lukę do Ferrari w klasyfikacji konstruktorów i obecnie ma już tylko trzydzieści punktów straty.

Image: © Mercedes-AMG Petronas Formula One Team / LAT Images