Russell: Nasz bolid spisuje się fatalnie w tak wietrznych warunkach

George Russell - Williams Racing / © Williams F1

Weekend w Portugalii przebiegł pod znakiem braku przyczepności i wietrznych warunków. Ten drugi aspekt okazał się największym problemem dla George’a Russella, który na dystansie wyścigu nie mógł odnaleźć odpowiedniego rytmu.

Młody Brytyjczyk, pomimo startu z wysokiego jedenastego pola, nie zdołał przekuć tej pozycji na dobry rezultat w niedzielnym wyścigu, finalnie kończąc zmagania na szesnastym miejscu. Sam zainteresowany przyznał, że jego bolid kolejny raz był bardzo wrażliwy na podmuchy wiatru, co skutecznie utrudniło mu rywalizację z innymi kierowcami.

„Oczywiście liczyliśmy na coś więcej po sobotnich kwalifikacjach. To był naprawdę wymagający wyścig. Od startu do mety walczyłem wyłącznie o przetrwanie. Nasz bolid spisuje się bardzo źle podczas wietrznych warunków. Pozytywnym czynnikiem jest jednak to, że poznajemy mocne i słabe strony naszej konstrukcji. Mam nadzieję, że w kolejnych rundach doświadczymy bardziej sprzyjających warunków, co pozwoli nam ponownie włączyć się do walki” – powiedział Russell.

Podobnymi spostrzeżeniami podzielił się również Nicholas Latifi.

„To była naprawdę ciężka niedziela. Naszym dużym mankamentem od dłuższego czasu jest tempo na pierwszym okrążeniu. Tutaj ten problem był aż nadto widoczny, co pokazała sytuacja George’a, który startował z wysokiej pozycji, a tuż po starcie szybko spadł w dolne rejony stawki i znalazł się obok mnie. Musimy więc znaleźć jakiejś rozwiązanie z obecnej sytuacji. Cały czas czegoś nam ewidentnie brakuje. Musimy dokładnie przeanalizować zebrane dane, aby móc w Barcelonie zaprezentować się znacznie lepiej.”

Image: © Williams F1