Russell o byciu zespołowym partnerem Lewisa Hamiltona

George Russell i Lewis Hamilton - Mercedes-AMG Petronas Formula One Team / © Mercedes-AMG Petronas Formula One Team / LAT Images

George Russell swój pierwszy sezon w Mercedesie zakończył przed zespołowym partnerem Lewisem Hamiltonem, ale przyznaje, że ściganie się u boku siedmiokrotnego mistrza świata, było sporym wyzwaniem.

Brytyjczyk, po trzech latach spędzonych w Williamsie, zastąpił w ekipie z Brackley Valtteriego Bottasa. Spodziewano się, że Russell będzie miał szansę na walkę o najwyższe cele, jednak forma Mercedesa nie spełniła oczekiwań.

Pomimo tego 24-latek stał się regularnym zdobywcą punktów i zakończył rok na czwartym miejscu w klasyfikacji kierowców z dorobkiem 275 punktów, podczas gdy Hamilton zakończył kampanię na niskim szóstym miejscu, gromadząc punktów 240.

24-latek zaliczył również swoje debiutanckie zwycięstwo w Formule 1 podczas Grand Prix Brazylii, gdzie kierowcy Mercedesa dowieźli dla swojej ekipy dublet.

„Czuję się bardzo szczęśliwy, że jestem w tym zespole. Bardzo dużo uczę się od Lewisa i cały czas jestem popychany do przodu” – powiedział Russell w podcaście F1 Nation, po zamykającym sezon Grand Prix Abu Zabi.

„Nie jest łatwo być kolegą z zespołu kogoś »tak wielkiego«, jak Lewis, ale nie mniej jednak był to wspaniały sezon.”

Mimo że Russell potrafi dostrzec pozytywy w zakończonej już kampanii, to przyznaje, że zespół chce osiągnąć znacznie więcej w przyszłym roku.

„Musimy zabrać ze sobą pozytywy z tego sezonu” – wyjaśnił Brytyjczyk.

„Droga, którą przebyliśmy jako zespół, była bardzo kręta, ale jak na nasze standardy, to zdecydowanie za mało.”

„Na szczęście jest światełko w tunelu. Wszyscy będą pracować ogromnie ciężko przez całą zimę i mamy nadzieję, że w przyszłym sezonie, będziemy walczyć i rzucimy wyzwanie Ferrari oraz Red Bullowi” – podsumował Russell.

Image: © Mercedes-AMG Petronas Formula One Team / LAT Images