Russell: Pokonanie Bottasa nie będzie łatwym zadaniem

George Russell / © Mercedes AMG Petronas F1 Team / LAT Images

George Russell z dużą pokorą podchodzi do zbliżającego się weekendu wyścigowego w Bahrajnie, zaznaczając, że pokonanie doświadczonego Bottasa będzie bardzo trudnym zadaniem.

W poniedziałek zespół Mercedesa poinformował, że Lewis Hamilton został zakażony koronawirusem, co automatycznie wykluczyło siedmiokrotnego mistrza świata ze startu w zbliżającym się Grand Prix Sakhiru. W gronie potencjalnych zastępców wymieniano Stoffel’a Vandoorne’a, Nico Hulkenberga i George’a Russella. Ostatecznie to brytyjski kierowca zasiądzie w najbliższy weekend w bolidzie „Srebrnych Strzał”. Russell opisał m.in. moment, w którym dowiedział się o angażu.

„Toto dzwonił do mnie o 2 w nocy. Siedziałem akurat w łazience, co było trochę niezręczne. Odebrałem telefon, a on zapytał: «George, jesteś w łazience?», A ja odpowiedziałem: «Tak, jestem w łazience. Przepraszam.». Wtedy przekazał mi wiadomość: «Niestety Lewis złapał koronawirusa, ma się dobrze i nie wykazuje objawów, co jest najważniejsze, ale chcemy, żebyś wystąpił za niego. Powiedziałem: «Dobrze, OK.». Oczywiście miałem bezsenną noc. Zresztą tak samo było następnego dnia. We wtorek wykonałem 64 telefony i rozmawiałem z wieloma różnymi osobami. Cieszę się, że w końcu to zakończyliśmy” – powiedział.

Kierowca przyznał, że mocno się niepokoił o to, jaką w tym wypadku decyzję podejmie ekipa Williams.

„Byłem bardzo zdenerwowany we wtorek, czekając, czy uda nam się zawrzeć umowę z Williamsem” – stwierdził. – „Muszę im bardzo podziękować za danie mi szansy.”

Za debiutem w Mercedesie przemawiał u Russella fakt, iż od 2017 roku należy on do programu juniorskiego tej stajni.

„To dziwne uczucie wrócić do Mercedesa. Oczywiście spędziłem tu dwa lata jako kierowca testowy i jeździłem w ich symulatorze. Znam wszystkich chłopaków, co znacznie ułatwia sprawę. W tej chwili jestem bombardowany informacjami do przyswojenia, by być gotowy na nadchodzący weekend.”

Brytyjczyk jednak nie widzi siebie w roli zawodnika, który mógłby zdominować weekend i rzucić wyzwanie drugiemu kierowcy – Valtteriemu Bottasowi.

„Valtteri naciska na Lewisa przez kilka lat. Wiem, że nie będzie to łatwe zadanie. Kiedy utrzymujesz określony rytm, jesteś zintegrowany z zespołem. Poziom, na którym byłem z Williamsem, spędzając tam tylko dwa lata w tym samym samochodzie, z tymi samymi inżynierami, tymi samymi mechanikami, sprawia, że czeka mnie wiele nowych rzeczy do nauczenia. Nie mam żadnych wysokich oczekiwań, żadnych celów. Po prostu przygotuje się na piątek, nauczę się jak najwięcej i po prostu dam z siebie wszystko.”

Przy okazji startu Russella w ten weekend pojawiły się ponownie spekulacje dotyczące stałego angażu Brytyjczyka w stajni z Brackley. 22-latek podchodzi jednak do takich doniesień z dużym dystansem.

„Jeden wyścig nie definiuje możliwości kierowcy ani podejmowania decyzji w przypadku czegoś, co ma mieć miejsce za ponad 12 miesięcy. A więc z mojej strony nawet o tym nie myślę. Zamierzam tam wyjść, cieszyć się tym i wyciągnąć z tego sprawdzianu jak najwięcej, ponieważ po powrocie do Williamsa mam do wykonania ważne zadanie, które polega na popchnięciu tej ekipy do przodu. Chcę wykorzystać  tę naukę od Valtteriego, zespołu, kogokolwiek. Jeśli chodzi o przyszłość, będzie to oceniane przez cały sezon i to, co wydarzyło się w przeszłości, a nie tylko w jednej, a może dwóch rundach. Z mojej strony nie czuję presji. Nie jeździłem w ich symulatorze od dwóch lat. Mój fotel do jazdy liczy trzy lata. Mam tyle informacji do przyswojenia, że walka z Valtterim nie będzie łatwa.”

Zawodnik z King's Lynn zdradził również z jakimi trudnościami musi się zmierzyć pod względem konstrukcji samochodu Mercedesa. Okazuje się, że Brytyjczyk jest prawie o 10 centymetrów wyższy od Lewisa Hamiltona, przez co musi się on liczyć z większą ciasnotą w kokpicie.

„Zdecydowanie jest ciasno. Również mój rozmiar stóp sprawia trudności, więc muszę nosić nieco mniejszy but w stosunku do mojego komfortowego numeru. To trochę niewygodne, ale jestem pewien, że zniosę ten ból, aby skorzystać z danej mi szansy” – zakończył Russell.

Image: © Mercedes AMG Petronas F1 Team / LAT Images