Russell: Przejście z pierwszej do ostatniej trójki to smutna rzeczywistość F1

George Russell - Williams Racing / © Williams F1

George Russell przyznał, że przesiadka z bolidu Mercedesa do samochodu Williamsa doskonale ukazuje prawdziwe realia współczesnej Formuły 1.

22-latek zastąpił w wyścigu o Grand Prix Sakhiru Lewisa Hamiltona, który musiał udać się na przymusową kwarantannę po tym, jak otrzymał pozytywny wynik testu na obecność koronawirusa. Kierowca Williamsa gotów był zastąpić siedmiokrotnego mistrza świata również w Abu Zabi, ale jak się ostatecznie okazało, stan zdrowia Hamiltona pozwolił mu na start w ostatniej rundzie tegorocznych mistrzostw świata.

„Szczerze mówiąc, spodziewałem się tego” – powiedział Russell.

„Naprawdę chciałem spędzić dwa tygodnie w tym samochodzie. Przed wyścigiem w Bahrajnie planowałem, że odpuszczę tam nieco tempo i wykorzystam drugą szansę w Abu Zabi, aby lepiej poznać samochód.”

„Oczywiście byłoby wspaniale mieć kolejną okazję, aby walczyć o wygraną.”

George potwierdził, że samochody ekip z Brackley i Grove to konstrukcje o diametralnie różnych możliwościach.

„Różnica jest ogromna.”

„Pod pewnymi względami lepiej czuję się w Williamsie, ponieważ to samochód, którym ścigam się od dwóch lat. Niestety brakuje nam prędkości.”

„Jednego dnia walczysz o pierwszą trójkę, a potem lądujesz na ostatnim miejscu. To niestety smutny obraz współczesnej Formuły 1.”

Młody Brytyjczyk dodał, że ostatni wyścig sezonu 2020 jest dla niego okazją do podziękowania całej ekipie.

„Ludzie z Williamsa dają z siebie wszystko. Dlatego czuję, że moim obowiązkiem jest walka o jak najlepszy wynik.”

Image: © Williams F1