Rzym nie zorganizuje ulicznego wyścigu F1

Koloseum / © Martin Conde

Jak przyznał prezes Automobile Club d’Italia, Angelo Sticchi Damiani, wysokie koszty okazały się zbyt dużą przeszkodą w kwestii organizacji Grand Prix F1 w Rzymie.

Królowa sportów motorowych dwukrotnie zawita w tym sezonie do Włoch – na Imoli i Monzy odbędzie się odpowiednio druga i czternasta runda tegorocznego cyklu mistrzostw świata. Angelo Sticchi Damiani zdradził natomiast, że w ostatnich latach pojawiła się koncepcja sprowadzenia F1 do stolicy kraju, gdzie kierowcy mogliby rywalizować na torze o charakterze ulicznym.

„Kilka lat temu pojawiła się szansa sprowadzenia Formuły 1 do Rzymu” – powiedział w wywiadzie dla Corriere dello Sport.

„To był bardzo ambitny i kosztowny projekt, ale najprawdopodobniej nie byliśmy na to gotowi. Zainwestowano w to dużo pieniędzy, lecz moim zdaniem dzisiaj trudno jest zaproponować organizację takiego wydarzenia, nawet w nowoczesnej biznesowej dzielnicy tego miasta.”

Prezydent włoskiego automobilklubu uważa też, że realizacja E-Prix jest o wiele tańsza, ponieważ elektryczna seria nie generuje zbyt wielu wymagań.

„Tor Formuły 1 ma wyższe wymagania w zakresie bezpieczeństwa i wymaga ogromnych nakładów finansowych. Szacuję, że koszt organizacji Grand Prix jest trzykrotnie wyższy niż w przypadku serii elektrycznej” – dodał.

„Kiedy pojawił się pomysł rozegrania rundy F1 w Wiecznym Mieście, wszystkim kierował i o wszystkim decydował jeden człowiek – Bernie Ecclestone. Dzisiaj decyzje są bardziej wyważone i uzasadnione.”

„Uważam jednak, że w przyszłości moglibyśmy zorganizować więcej wyścigów FE we Włoszech, nie tylko w stolicy, ale uwzględniając także inne miasta. Znacznie łatwiej wyobrazić sobie taką wizję przyszłości, zamiast Formuły 1 w Rzymie” – podsumował.

Image: © Martin Conde