Sainz: Decyzja o zmianie opon pozwoliła nam stanąć na podium

Carlos Sainz - Scuderia Ferrari / © Scuderia Ferrari

Carlos Sainz przyznał, że dzięki opadom deszczu, które pojawiły się pod koniec wyścigu, oraz odpowiednim momencie zjazdu po ogumienie pośrednie, zdołał wywalczyć trzecią pozycję w tegorocznym GP Rosji.

Chyba nikt nie spodziewał się tak szalonej końcówki rywalizacji na Sochi Autodrom, którą na kilka okrążeń przed metą storpedowały silne opady deszczu. Większość kierowców wybrała zjazd do alei serwisowej, aby zmienić slicki na opony przejściowe, jednak, jak się później okazało, moment wykonania tego manewru był dla niektórych zawodników kluczowy i pozwolił sięgnąć po wysoką zdobycz punktową.

W przypadku Carlosa Sainza, który po świetnym początku wyścigu, dającym mu prowadzenie, deszcz okazał się sporym wybawieniem. Hiszpan zmagał się bowiem ze zbyt szybką i nadmierną degradacją swoich opon. Gdyby nie odpowiednia reakcja Ferrari i ściągnięcie do boksu po deszczówki, nie miałby szans na tak dobry wynik.

„Doskonale wystartowaliśmy z brudnej części toru i hamując późno w drugim zakręcie, wyprzedziłem Norrisa i uzyskałem prowadzenie” – mówił Sainz. „Niestety cierpieliśmy na zbyt duże ziarnienie i nie mogliśmy dłużej utrzymać pierwszej lokaty, więc musieliśmy zjechać do boksu.”

Zaniepokoiło go to, z jaką łatwością Lando Norris odzyskał swoją pierwszą pozycję startową.

„Musimy nadal to analizować i dowiedzieć się, co możemy zrobić lepiej z oponami, paliwem oraz maksymalną prędkością. Musimy też upewnić się, że następnym razem, gdy Ferrari będzie prowadzić w Grand Prix, nie zostaniemy tak łatwo wyprzedzeni, jak miało to miejsce tutaj.”

„Jako zespół musimy stale analizować, co możemy zrobić lepiej. Mamy trochę czasu do następnego wyścigu, więc będziemy dalej naciskać.”

Hiszpan dodał również, że była taka chwila w trakcie zmagań, gdy zdał sobie sprawę, iż podium w tym wyścigu jest poza jego zasięgiem.

„W pewnym momencie wyścigu wyglądało na to, że wszystko idzie nie tak. Myślałem, że nie mamy szans na podium” - tłumaczył.

Po pierwszej zmianie opon, na piętnastym okrążeniu, Sainz próbował odrabiać straty, jednak utknął za Valtterim Bottasem. Gdy pojawił się deszcz i część kierowców zjechała do alei serwisowej, odzyskał swoje trzecie miejsce. Podjęta w odpowiednim czasie decyzja o zmianie pozwoliła na utrzymanie tej lokaty do mety.

„Mieliśmy dobre przejazdy na twardej mieszance. Byliśmy na dość łatwej drodze do trzeciego miejsca, ale kiedy spadł deszcz, wszystko się skomplikowało.”

„Podjęliśmy decyzję o zmianie opon we właściwym momencie.”

„Prawie straciłem samochód [na slickach] dwa lub trzy razy, więc musieliśmy się upewnić, czy dotrwamy do końca. W końcu zdecydowaliśmy się na przejściowe opony na cztery kółka przed metą. Wyszło pięknie i dojechaliśmy jako trzeci.”

„To szczęśliwe podium” – podsumował Sainz.

Image: © Scuderia Ferrari