Sainz: Historia F1 uczy, że powrót na szczyt zawsze jest możliwy

Carlos Sainz - Scuderia Ferrari / © Scuderia Ferrari

Carlos Sainz przyznał, że mocno wierzy w to, iż Ferrari bardzo szybko wyjdzie z kryzysu i powróci do mistrzowskiej formy. Dodał także, że jego transfer do Maranello to nie tylko wielkie wyróżnienie, ale również spora odpowiedzialność.

Zeszłoroczna kampania mistrzostw świata była najgorszym okresem dla włoskiej stajni od przeszło 40 lat, w wyniku czego zespół zakończył zmagania dopiero na szóstym miejscu w zestawieniu konstruktorów z dorobkiem 131 punktów.

Mimo sporych wątpliwości dotyczących formy Scuderii, kierowca z Madrytu z dużym optymizmem patrzy w najbliższą przyszłość.

„Każdy zespół przechodzi w pewnym momencie trudne chwile. To po prostu część Formuły 1’’ – stwierdził Sainz.

„Najważniejsza w takiej sytuacji jest umiejętność odbicia się od dna. Historia tego sportu zna wiele przypadków, w których zasłużone ekipy po latach wracały na sam szczyt. Ferrari nie bez powodu jest najbardziej utytułowanym zespołem w historii F1. Jeżeli jest w stawce ekipa, która może walczyć o najwyższe lokaty, to jest to właśnie Scuderia.”

„Mam do tego projektu pełne zaufanie. Wiem, że może zająć to trochę czasu, ale jestem pewien, że zespół powróci w końcu na swoje miejsce. Osobiście dołożę wszelkich starań, aby stało się to jak najszybciej.”

Hiszpan dodał również, że założenie czerwonego kombinezonu Ferrari to dla niego spełnienie dziecięcych marzeń.

„W wieku dziesięciu lat pojechałem do Barcelony, gdzie spotkałem jednego z moich największych bohaterów, Michaela Schumachera, który oprowadził mnie po garażu Ferrari. Nigdy nie doświadczyłem czegoś podobnego, do dziś pamiętam panującą tam atmosferę. Dlatego właśnie podpisanie z nimi kontraktu jest spełnieniem moich dziecięcych marzeń.”

„Teraz mogę powiedzieć, że założenie czerwonego kombinezonu i ściganie się dla tej stajni to coś znacznie więcej, niż realizacja marzeń. To przede wszystkim wielka odpowiedzialność.”

„Kiedy byłem mały, miałem wiele czerwonych samochodów. Nawet mój pierwszy gokart pomalowany był na ten kolor. Wszyscy kibice i zawodnicy są świadomi, czym jest Ferrari. Nawet jeśli kogoś nie interesują sporty motorowe i samochody, to wie czym jest ta marka.”

Image: © Scuderia Ferrari