Sainz po zwycięstwie w GP Wielkiej Brytanii: Nigdy nie zapomnę tego dnia

Carlos Sainz - Scuderia Ferrari / © Pirelli Motorsport

Carlos Sainz z zespołu Ferrari nie wiedział, co powiedzieć po zdobyciu swojego pierwszego zwycięstwa na szczególnym dla niego torze i oczekiwaniu aż stu pięćdziesięciu wyścigów, aby osiągnąć wyznaczony cel.

Po emocjonującej i pełnej walki rywalizacji Hiszpan wywalczył swoje pierwsze w karierze zwycięstwo, zostając tym samym drugim Hiszpanem w historii i drugim Hiszpanem w Ferrari, któremu udało się tego dokonać.

„Nie wiem, co powiedzieć” – przyznał kierowca Ferrari. „To bardzo wyjątkowy dzień, dzień, którego nie zapomnę.”

Sainz opowiedział o zaciętej walce z Verstappenem na początku wyścigu i o tym, jak radził sobie z zarządzaniem oponami.

„To nie było łatwe. Miałem problemy z balansem, zwłaszcza na pośrednich oponach. Max zmuszał nas do dużego naciskania w szybkich zakrętach” – wyjaśnił.

Dzięki neutralizacji zdobywca swojego pierwszego pole position zyskał czas na zmianę opon na świeżą, miękką mieszankę, która pozwoliła mu odjechać reszcie stawki na blisko cztery sekundy.

„Cały czas wierzyłem i starałem się pozostać na przodzie, a samochód bezpieczeństwa dał mi możliwość powrotu na prowadzenie.”

„Można sobie wyobrazić moje nerwy po zjeździe samochodu bezpieczeństwa, a następnie jechania po zwycięstwo!”

Kierowca Ferrari opowiedział również, dlaczego zdobycie swojego pierwszego zwycięstwa na torze Silverstone jest dla niego szczególnie wyjątkowe.

„Silverstone to dla mnie specjalne miejsce. Pierwsze zwycięstwo zdobyłem tutaj w Formule BMW w 2010 roku.”

„To niesamowite. Mam na myśli, że pierwszy raz w Formule 1 wygrałem po 150 wyścigach i to z Ferrari na Silverstone, nie mogę prosić o więcej.”

Hiszpan powiedział również parę słów o faworycie lokalnych kibiców i siedmiokrotnym mistrzu świata.

„Dziękuję wszystkim za wsparcie i okrzyki. Lewis miał dzisiaj dobre tempo. To był jeden z jego dni, ale udało nam się wytrzymać i jestem niesamowicie z tego powodu szczęśliwy” – podsumował Sainz.

Image: © Pirelli Motorsport