Sainz zadowolony z osiągów swojego bolidu pomimo przegranej o zwycięstwo w GP Kanady

Carlos Sainz - Scuderia Ferrari / © Pirelli Motorsport

Carlos Sainz po zaciętej walce o zwycięstwo w Kanadzie, w starciu z Maxem Verstappenem, nie dał rady wyprzedzić Holendra. Mimo lekkiej frustracji, spowodowanej ominięciem najwyższego stopnia podium, Hiszpan jest zadowolony z bolidu i swojego występu.

Po niespodziewanym zderzeniu Yukiego Tsunody ze ścianą i neutralizacji, Carlos Sainz wykorzystał swoją okazję na zmianę opon, na świeższy komplet, żeby zawalczyć z Holendrem o zwycięstwo w rywalizacji na torze imienia Gillesa Villeneuve'a.

„Naciskałem, ile się dało. Nie zostawiałem ani cala wolnej przestrzeni przy ścianach, ani nie hamowałam wcześniej. Z baterii wyciągałem, ile tylko się dało” – skomentował zaciętą walkę o prowadzenie Carlos Sainz.

„Próbowałem wszystkiego, by wyprzedzić Maxa, ale po prostu nie mieliśmy wystarczająco dużego tempa, aby zbliżyć się w nawrocie odpowiednio blisko, by wymusić na nim zmianę linii jazdy w szykanie.”

„Szczerze, próbowaliśmy wszystkiego i byliśmy bardzo, bardzo blisko wygranej, więc spojrzę na pozytywy i spróbuję jeszcze raz w następnym wyścigu” – skomentował Hiszpan.

Sainz po ostatniej niefortunnej serii awarii i kosztownych pomyłek był bardzo zadowolony z pełnego i zaciętego wyścigu, a w szczególności cieszył się z tempa wyścigowego swojego auta.

„Pozytywne jest to, że byliśmy szybsi, byliśmy szybsi przez cały wyścig, po prostu potrzebujemy trochę więcej prędkości do wyprzedzania w tym miejscu” – dodał Sainz.

„Jestem bardzo zadowolony z tempa wyścigowego oraz sposobu, w jaki udało nam się wywierać presję na Maxa podczas całego wyścigu. Myślę, że czas zmian opon był do tego właściwy” – podsumował kierowca Ferrari.

Image: © Pirelli Motorsport