Sędziowie zmieniają decyzję. Hamilton bez punktów karnych w GP Rosji

Lewis Hamilton - Mercedes AMG Petronas Motorsport / © Mercedes AMG Petronas Motorsport / LAT Images

Sędziowie GP Rosji uznali, że to Mercedes popełnił błąd i w związku z tym Lewis Hamilton nie otrzyma dwóch punktów karnych za próby startów z niedozwolonego miejsca.

Po wyjeździe z alei serwisowej Lewis Hamilton dwukrotnie wykonał próby startów, lecz jak się dopatrzyli sędziowie, odbyły się one w niedozwolonych miejscach. W związku z tym nałożyli na kierowcę Mercedesa dwie pięciosekundowe kary oraz dodali do jego wyścigowej licencji dwa punkty karne. Brytyjczyk, który wyruszył do GP Rosji z pole position, rywalizację ukończył na trzeciej pozycji.

Hamilton początkowo chciał wykonać próbny start tam, gdzie jego rywale, jednak to miejsce było zbyt mocno nagumowane. Zapytał więc wtedy swoją ekipę „Tu jest sporo gumy, czy mogę pojechać dalej?”. W odpowiedzi otrzymał potwierdzenie.

Po zakończeniu GP Rosji Mercedes przyznał się do tego błędu, odsuwając winę Lewisa Hamiltona. Sędziowie uwzględnili więc ten fakt i zmienili swoją decyzję. Tym samym na ekipę Mercedesa została nałożona kara finansowa 25 tys. euro, natomiast brytyjskiemu kierowcy anulowano dwa punkty karne.

„Sędziowie otrzymali od zespołu informację, że kierowca samochodu numer 44 [Lewis Hamilton – przyp. red.] otrzymał od ekipy instrukcję, aby wykonał próbny start w nieodpowiednim miejscu. To zostało potwierdzone przez sędziów, którzy wysłuchali zapisu dźwiękowego pomiędzy zespołem a kierowcą” – uznali sędziowie GP Rosji.

W rezultacie postanowili oni „usunąć nałożone punkty karne i nałożyli na zespół Mercedes AMG Petronas F1 Team karę 25 tys. euro”.

W związku z tym, że Lewis Hamilton nie otrzymał dwóch punktów karnych za incydent z GP Rosjii, do jego wyścigowej licencji dopisane jest na razie osiem. Gdyby zgromadził ich dwanaście, nie mógłby wystartować w kolejnym wyścigu F1.

Image: © Mercedes AMG Petronas Motorsport / LAT Images