Seidl przyznał, że jest rozczarowany powolnym oswajaniem się Ricciardo w McLarenie

Daniel Ricciardo - McLaren F1 Team / © McLaren F1

Szef McLarena, Andreas Seidl, przyznał, że spodziewał się szybszego przystosowania się Ricciardo do nowego zespołu. Niemiec jest jednak pewny, że w pewnym momencie Australijczyk „zaskoczy”.

Ricciardo dołączył do brytyjskiego składu po dwóch dobrych sezonach spędzonych w Renault, jednak jego obecna forma, w przeciwieństwie do tej, do której nas przyzwyczaił, pozostawia wiele do życzenia. Australijczyk, mimo przejechania dziewięciu weekendów, nadal poznaje swoje auto MCL35M.

Dodatkowo kierowca z Perth jest deklasowany przez swojego kolegę z ekipy, Lando Norrisa, który już ma sześćdziesiąt jeden punktów przewagi nad Danielem w klasyfikacji kierowców.

Mimo tego, że okres adaptacji Ricciardo jest dłuższy niż przypuszczano, Seidl jest przekonany, iż „Honey Badger” w końcu odnajdzie swoje dawne tempo.

„Nie sądzę, żeby Ricciardo wyobrażał sobie, że zmiana zespołu będzie taka trudna” - powiedział Seidl niemieckiemu nadawcy RTL.

„Jest rozczarowany i my również, ponieważ myśleliśmy, że proces oswajania się będzie szybszy. Wciąż jednak jestem przekonany, że w pewnym momencie coś u niego zaskoczy.”

W przeciwieństwie do Ricciardo Norris jest w swojej życiowej formie. Podczas Grand Prix Austrii zajął drugie miejsce w kwalifikacjach, a następnie zakończył wyścig na podium, już po raz trzeci w tym sezonie.

Seidl nie szczędzi pochwał swojemu utalentowanemu młodemu podopiecznemu, który obecnie zajmuje czwarte miejsce w mistrzostwach, trzy punkty za Sergio Perezem.

„Wspaniale jest widzieć, jak podchodzi do wyścigów. Nawet jeśli pierwsze okrążenie mu nie wyjdzie, nie pozwoli, żeby to mu przeszkodziło.”

„Czeka na swoje szanse, a potem je wykorzystuje. Ma imponującą determinację i prawie nie popełnia błędów.”

„Wspaniale jest widzieć, jak rozwinął się poza samochodem, przede wszystkim swoją osobowość. Ma dopiero 21 lat, a jest niezwykle przyziemny i gra zespołowo” - podkreślił Seidl.

Image: © McLaren F1