Seidl: W Formule 1 wszystko jest możliwe

Andreas Siedl - McLaren F1 Team / © McLaren F1

Szef McLarena, Andreas Seidl, uważa, że jego ekipa wciąż nie traci nadziei na wywalczenie trzeciego miejsca wśród konstruktorów, które obecnie zajmuje stajnia z Maranello.

Zespół z Woking dotychczas pewnie zmierzał po powtórzenie zeszłorocznego sukcesu, jednakże w ostatnich czterech wyścigach to Ferrari zdobyło zdecydowanie więcej punktów, co pozwoliło Scuderii wskoczyć na najniższy stopień podium w zestawieniu drużynowym.

Kluczowe w tym aspekcie były dwa ostatnie weekendy wyścigowe, w których to McLaren zdobył zaledwie dwa oczka, co zapewniło Włochom 31,5 punktowy bufor nad brytyjskim składem.

„Wiele wskazuje na to, że będziemy musieli zmierzyć się z rzeczywistością. Jeżeli do końca sezonu wszystko pójdzie po myśli Ferrrari, to będziemy w dość trudnej sytuacji” - przyznał Niemiec.

„Należy jednak pamiętać, że w F1 wszystko się może zdarzyć, co mogliśmy zaobserwować zarówno w tym, jak i poprzednim sezonie, gdzie dochodziło do sensacyjnych rozstrzygnięć.”

„Zamierzamy więc wykorzystać potencjalne okazje, aczkolwiek najważniejsze jest teraz dla nas, abyśmy powrócili do zdobywania możliwie największych punktów.”

„Uważam, że na przestrzeni ostatnich dwóch rund nie mieliśmy zbyt konkurencyjnego samochodu w walce o trzecie miejsce wśród konstruktorów. Mimo wszystko wciąż mogliśmy dowieźć do mety dobre wyniki, jednakże ta sztuka tym razem nam się nie udała. To jest właśnie to, co musimy znacząco poprawić w trzech ostatnich rundach tegorocznej kampanii.”

„Jeżeli mierzysz się z tak silnym rywalem, jakim jest Ferrari, to kluczem do utrzymania się w tym pojedynku jest regularne zdobywanie punktów obydwoma samochodami, tak jak robiliśmy to w pierwszej części bieżącego sezonu. Niestety w późniejszej fazie zmagań napotkaliśmy na kilka problemów, które poskutkowały tym, iż nie zdobyliśmy tylu punktów ilu byśmy chcieli.”

„Wystarczy spojrzeć na sytuację z Meksyku, gdzie incydent z pierwszego okrążenia pozbawił nas dużej ilości punktów. Mieliśmy także weekendy, podczas których nie udało nam się zmaksymalizować naszego pakietu pod kątem wydajności, co również odbiło się na naszym koncie punktowym. Mam tu na myśli Grand Prix Holandii i zawody w Turcji.”

Image: © McLaren F1