Sergio Perez: Powinniśmy być przynajmniej w pierwszym rzędzie

Sergio Perez - Red Bull Racing Honda / © Getty Images / Red Bull Content Pool

Sergio Perez dał upust swojej frustracji po nieudanych dla niego kwalifikacjach do wyścigu o GP Azerbejdżanu.

Meksykański kierowca imponował tempem w trzech treningach na torze w Baku, w związku z czym należał do grona faworytów sesji kwalifikacyjnej. Sam miał spore nadzieje, jednak niefortunna pozycja na torze i pech wynikający z czerwonej flagi sprawiły, że ostatecznie uzyskał siódmy czas.

„To było duże rozczarowanie. Byłem na świetnym okrążeniu. W czwartym zakręcie miałem około dwie dziesiąte sekundy przewagi nad swoim czasem i zblokowałem koła” – wyjaśniał Sergio Perez. „Myślę, że byłem trochę za blisko Lando Norrisa i wzmógł się wiatr. Zblokowałem koła i straciłem okrążenie.”

„Byłem pewny, że uda mi się uzyskać dobry czas. Przez cały weekend byliśmy mocni. W trzecim segmencie kwalifikacji, kiedy naprawdę miało to znaczenie, była katastrofa.”

„Jestem dziś bardzo wkurzony, biorąc pod uwagę, że zdecydowanie powinniśmy być przynajmniej w najlepszej dwójce, w pierwszym rzędzie. Jest jednak wiele pozytywów. Myślę, że powinniśmy mieć również mocne tempo wyścigowe” – dodał Meksykanin.

W kwalifikacjach każdy kierowca próbował znaleźć idealne miejsce na torze, by na długiej prostej złapać cień aerodynamiczny. To tworzyło spore zamieszanie, choć by temu zapobiec, wprowadzono przepis mówiący o tym, że zawodnicy nie mogą jechać „niepotrzebnie wolno” pomiędzy zakrętami 16-20. Na ten aspekt uwagę zwrócił również Sergio Perez.

„Pętla jest długa, ale ponieważ wszyscy chcemy być razem na okrążeniu wyjazdowym, rozpoczęcie kółka jest katastrofą” – kontynuował kierowca Red Bulla.

„Tak właściwie, to jeśli chodzi o pozycję na torze, to w trzecim segmencie kwalifikacji była najgorsza przez cały weekend. Wszyscy jechaliśmy w tym samym czasie, kierowcy tworzyli luki, ale potem inni wyprzedzali, nie respektując dżentelmeńskiej umowy. To po prostu trochę utrudniło sprawę.”

„Nie złożyliśmy okrążenia, kiedy naprawdę się to dzisiaj liczyło. Po prostu” – zakończył Sergio Perez.

Choć Meksykanin uzyskał siódmy czas, ze względu na karę Lando Norrisa wyścig o GP Azerbejdżanu rozpocznie z szóstego pola.

Image: © Getty Images / Red Bull Content Pool