Simone Resta: Haas uczynił gigantyczny postęp

Haas VF-22 / © Haas F1 Team

Po oficjalnej prezetacji grafik bolidu zespołu Uralkali Haas F1 Team, dyrektor techniczny amerykańskiej stajni skomentował kwestię wpływu nowych regulacji na podejście do projektowania i ogólną koncepcję tegorocznego samochodu.

VF-22 to pierwsza konstrukcja wyprodukowana przez zupełnie nowe biuro projektowe w Maranello we Włoszech, kierowane przez dyrektora technicznego Simone Resta. Były inżynier Ferrari podzielił się swoimi spostrzeżeniami na temat trudności, z jakim przyszło się zmagać ludziom odpowiedzialnym za zaprojektowanie oraz za wykonanie nowej maszyny.

„W przypadku tego samochodu były dwa główne wyzwania projektowe. Nowe wymagania konstrukcji podwozia były jednym z nich. Zgodnie z przepisami FIA monokok na sezon 2022 został mocno zmodyfikowany ze względów bezpieczeństwa” - powiedział Włoch.

„Wymagania dotyczące wytrzymałości są znacznie wyższe, a niektóre obszary są mocniejsze o ponad 150 procent. Wymagało to znacznego wzmocnienia tych miejsc w stosunku do 2021 roku, co miało istotny wpływ na wagę. To, ile samochód waży stawia przed nami kolejne wyzwania. Stworzenie nowego bolidu jest obecnie najbardziej skomplikowane w ciągu ostatnich dwudziestu lat.”

„Tworzenie tak radykalnie odmiennego bolidu nie było łatwe, pracując jednocześnie nad nową strukturą świeżo formującego się zespołu.”

Dyrektor techniczny zespołu z Kannapolis odniósł się również do znaczenia współpracy na linii Haas-Ferrari oraz jak niebagatelną rolę w procesie projektowym odgrywa posiadanie nowego biura w niedalekiej odległości od fabryki Scuderii.

„Chociaż było to wielkie wyzwanie, nie mogę wystarczająco podkreślić, jak dumny jestem z zespołu, który zbudowaliśmy w ciągu ostatniego roku. Wielu pracowników przeszło do nas z Ferrari i z Dallary, dzięki czemu mamy teraz pełnoprawne biuro projektowe w Maranello.”

„Jeśli spojrzymy wstecz i porównamy to gdzie teraz jesteśmy z poprzednim rokiem, myślę, że nastąpił dramatyczny krok naprzód. Gdybyśmy mogli zabrać personel, który mamy teraz i wrócić do tego czasu w zeszłym roku, byłoby fantastycznie rozpocząć projekt z nimi.”

„Ważne jest, aby podkreślić, że wciąż jesteśmy na wczesnym etapie rozwoju i transformacji, w tym sezonie nadal będziemy się bardzo rozwijać i udoskonalać. Spodziewam się, że najlepsze efekty pracy tego zespołu zobaczymy w rok po opracowaniu samochodu.”

Resta poruszył kwestię znaczących zmian aerodynamicznych, które będziemy mogli oglądać na tegorocznych konstrukcjach. Jednocześnie podkreślił fakt, iż w grę mogą wchodzić mało widoczne na pierwszy rzut oka szczegóły, które mogą mieć istotne znaczenie pod względem przewagi w osiągach.

„Największą zmianą jest aerodynamika i z tej perspektywy jest to kompletna rewolucja, ponieważ przepisy są tak bardzo różne od poprzednich. Duża zmiana nastąpiła również w hamulcach i przewodach hamulcowych. Nie jest to rewolucja per se, jednak wiele rzeczy uległo znacznym modyfikacjom” - skomentował włoski inżynier.

„Jeśli chodzi o sam samochód, poza kierownicą, pedałami i gaśnicą, nie ma punktów odniesienia. Wszystko musi zostać zasadniczo zmienione. W niektórych aspektach swoboda jest ograniczona w porównaniu z poprzednimi latami, ale diabeł tkwi w szczegółach, więc podejrzewam, że zobaczymy ogromną różnicę w osiągach pomiędzy wszystkimi samochodami.”

Fakt, iż Haas skoncentrował wszystkie swoje siły w sezonie 2021 na jak najlepsze przygotowanie się do tegorocznej kampanii, dla nikogo nie jest zaskoczeniem. W ramach prac projektowych zespół zarządzany przez Guenthera Steinera w dużej mierze posiłkował się pomocą ze strony Ferrari.

Haas już od dłuższego czasu posiada dość bliskie stosunki z włoskim gigantem. Stajnia z Maranello od 2016 roku dostarcza dla nich wiele komponentów, w tym jednostki napędowe. W wyniku nowych regulacji dotyczących klasyfikacji elementów zakres tej współpracy ulegnie jednak zmianie.

Resta podzielił się również swoimi wnioskami na temat prac poczynionych podczas przygotowań do sezonu 2022 oraz ma nadzieję na poprawę osiągów w pierwszym sezonie nowej ery w Formule 1 przy tak bardzo zmienionych regulacjach technicznych.

„Tydzień po tygodniu obserwowaliśmy postępującą poprawę oczekiwanych osiągów, więc wierzę, iż istnieje potencjał i możliwość rozwoju bolidu przez cały sezon i spodziewam się, że wszystkie zespoły znacznie rozwiną swoje konstrukcje w tym sezonie.”

„Jestem zadowolony i dumny z wykonanej przez nas pracy. Myślę, że trudno byłoby zrobić więcej. Niekoniecznie oznacza to, że osiągniemy wszystkie nasze cele, ale zawsze jestem realistą. Uważam, iż w tym sezonie nastąpi postęp, jeśli wszystko pójdzie dobrze i nie spotkaja nas żadne przykre niespodzianki” - podsumował dyrektor techniczny zespołu Haas.

Image: © Haas F1 Team