Steiner o sytuacji z Mazepinem: Nie jestem kimś, kto kopie leżącego

Guenther Steiner - Haas F1 Team / © Motorsport Grand Prix

Guenther Steiner przyznał, że ewentualne kolejne wybryki Nikity Mazepina spotkają się z surowymi konsekwencjami. Szef ekipy z Kannapolis odniósł się również do kulis współpracy z Mickiem Schumacherem i przedstawił swoje przemyślenia dotyczące ubiegłego i tegorocznego sezonu.  

Po opublikowaniu w mediach społecznościowym kontrowersyjnego filmu, Mazepin znalazł się w ogniu ostrej krytyki. Natychmiast pojawiło się także wiele komentarzy sugerujących, że amerykański zespół powinien jak najszybciej rozwiązać jego kontrakt.

„Zrobił coś, czego nie powinien. Od początku otwarcie mówiliśmy, co o tym myślimy” – powiedział Włoch.  

„Przeprosił i jest świadomy tego, że było to niewłaściwe. Musimy teraz postarać się, aby wyciągnął z tej sytuacji wnioski, skoncentrował się na ściganiu i nigdy w przyszłości już tego nie robił.” 

Odnosząc się do głosów domagających się natychmiastowego rozwiązania kontraktu, szef Haasa stwierdził, że wybryki jego podopiecznego nie uszły mu płazem. 55-latek dodał również, że nie należy podejmować w takich przypadkach pochopnych działań.

„Nie jestem facetem, który kopie leżącego.” 

„To młody człowiek, który musi dorosnąć. Poradziliśmy sobie z tą sytuacją, ale nie udajemy, że wszystko było w porządku. Nie uszło mu to na sucho.” 

„Jeżeli coś takiego powtórzy się w przyszłości, to wyciągniemy dalsze konsekwencje. Mamy pewne rozwiązania, które gwarantują, że już nigdy nie popełni takiego błędu.”  

Mazepin ostatecznie winę za całą sytuację wziął na siebie, a cała sprawa, zgodnie z oficjalnym komunikatem prasowym, została rozwiązana na wewnętrznym forum zespołu.  

Fakt, że wziął na siebie odpowiedzialność, był dla mnie bardzo ważny. Zawsze powtarzam, że jeżeli ktoś jest świadomy swojego złego postępowania, to może się poprawić.” 

„Nie ujawnię wszystkich szczegółów. Po prostu nie chcę.” 

„Zdaję sobie sprawę z reakcji mediów społecznościowych, które mogą być zarówno wrogiem, jak i przyjacielem. Ludziom ta sytuacja się nie podobała i dlatego traktujemy to poważnie.” 

W swoim felietonie przygotowanym dla portalu The Race, Steiner nieco miejsca poświęcił też Mickowi Schumacherowi.  

„Mick jest profesjonalistą, widać, że dorastał w rodzinie, która doskonale wie, o co chodzi w wyścigach.”  

„To świetnie przygotowany technicznie i sympatyczny facet. Wszyscy bardzo go lubią i cenią jego opinie. On sam nie ma natomiast problemu z przyznaniem się do czegoś, co musi poprawić.”  

„My z kolei musimy zrobić wszystko, aby mógł iść naprzód. Wszystko jest tutaj dla niego nowe. Z pewnością jest w trudnej sytuacji, ponieważ jego kolega także jest debiutantem.” 

Szef Haasa oceniając miniony sezon przyznał, że był on bardzo kiepski z punktu widzenia wyników sportowych. Patrząc jednak pod kątem wyników ekonomicznych, można doszukać się pozytywów.  

„Nasze wyniki w ubiegłym roku były tak słabe, jak to tylko możliwe. Nie jesteśmy tutaj, aby ścigać się na końcu stawki.” 

„Z drugiej strony udało nam się utrzymać zespół w tych bardzo niesprzyjających okolicznościach. Oceniam to jako duży plus.” 

„Teraz naszym celem są mistrzostwa świata 2021. Analizujemy, jaki wpływ będą miały nowe przepisy sanitarne w Wielkiej Brytanii, ponieważ to tam nasz samochód pokona pierwsze kilometry. Będziemy jednak potrzebować do tego ludzi z Włoch. Zostało nam jakieś sześć tygodni i musimy mieć to na uwadze.” 

Na koniec będący ulubieńcem kibiców oraz widzów Netflixa Włoch odniósł się do organizacji tegorocznego sezonu.  

„Wygląda na to, że Australia będzie przełożona, ale myślę, że wyścig w Bahrajnie dojdzie do skutku. Pod koniec zeszłego roku czuliśmy się tam bardzo bezpiecznie. Wykonali świetną robotę. Wszystko jest tam świetnie zorganizowane.”  

„Nie mam pojęcia, co będzie działo się później. Ciężko stwierdzić, co tak naprawdę dzieje się w Chinach. Władze Formuły 1 udowodniły już, że potrafią bardzo szybko poradzić sobie z dostosowaniem alternatywnego kalendarza.” 

„Być może jestem pesymistą, ale wydaje mi się, że pierwsze sześć miesięcy będzie trudne, podobnie jak rok temu. Mam nadzieję, że dzięki szczepionkom wszystko stanie się bardziej przewidywalne.” 

Image: © Motorsport Grand Prix