Steiner: Wywieszenie czarno-pomarańczowej flagi było błędem, który kosztował nas walkę o punkty

Kevin Magnussen - Haas F1 Team / © Haas F1 / LAT Images

Guenther Steiner, szef zespołu Haas, twierdzi, że wywieszenie czarno-pomarańczowej flagi Kevinowi Magnussenowi było wyraźnym błędem FIA, który kosztował duńskiego kierowcę walkę o punkty.

Magnussen, który do rywalizacji o Grand Prix Węgier startował z trzynastego pola, zaliczył bardzo dobry start, dzięki czemu już po pierwszym okrążeniu plasował się w pierwszej dziesiątce zestawienia.

Po walce o dziesiąte miejsce z Danielem Ricciardo lewa końcówka przedniego skrzydła w bolidzie Duńczyka została jednak wyraźnie uszkodzona, ale zespół zadecydował o pozostawieniu kierowcy na torze, oceniając uszkodzenia za nieznaczące dla ogólnego tempa.

Jednak na szóstym okrążeniu sędziowie uznali, że złamane przednie skrzydło stanowi zagrożenie dla innych kierowców i wywieszając czarno-pomarańczową flagę zmusili Magnussena do zjazdu do alei serwisowej na wymianę elementu.

Zapytany o tę sytuację, Guenther Steiner nie ukrywał, że w jego opinii decyzja FIA była błędna: „Kevin miał zauważalne uszkodzenia przedniego skrzydła, ale naszym zdaniem FIA popełniła błąd, gdy go wezwała do alei serwisowej.”

„Przednie skrzydło było wyraźnie bezpieczne, aby kontynuować jazdę, więc praktycznie straciliśmy pół okrążenia, co oznaczało, że nasz wyścig był skończony.”

Już drugi raz w tym sezonie Magnussenowi została pokazana czarno-pomarańczowa flaga przez uszkodzenia przedniego skrzydła – Duńczyk został zmuszony do zjazdu do boksu w trakcie Grand Prix Kanady, gdy Esteban Ocon ocenił przez radio całą sytuację za niebezpieczną.

Kierowca Haasa już wtedy niepochlebnie wypowiadał się o FIA, jednak po Grand Prix Węgier zawodnik ponownie opisał całą sytuację ze swojej perspektywy.

„Nasz wyścig został potężnie skompromitowany przez to, że musieliśmy zjechać do boksu po wywieszeniu czarno-pomarańczowej flagi.”

„Miałem lekki kontakt na starcie z jednym z McLarenów, nie mogłem go uniknąć i nie było tak źle, więc byłem zaskoczony, że zostałem wezwany do alei przez sędziów.”

Poza pechową decyzją sędziów Magnussen musiał w późniejszym etapie wyścigu zmagać się z dogrzaniem swojej twardej mieszanki, która wyraźnie nie współpracowała z kierowcami w trakcie niedzielnej rywalizacji.

Steiner starał się wytłumaczyć swoich kierowców, mówiąc: „Oczywiście doprowadzenie opon do optymalnego okna pracy było trudne, gdy cały czas były wywieszane dla nas niebieskie flagi.”

„To samo było u Micka, mieszanka C2 po prostu nie działała, nie udało nam się jej zmusić do pracy i skończyliśmy tam, gdzie skończyliśmy. To był dla nas trudny wyścig.”

„Niestety, to była rywalizacja przed letnią przerwą, ale jestem pewien, że przegrupujemy się i wrócimy do naszej starej formy, nie mając już takich problemów.”

Rozczarowanie zespołu Haas z powodu słabego wyniku spotęgował fakt, że był to pierwszy wyścig, gdy przywieźli mocno zmodernizowany bolid VF-22, z którego korzystać miał możliwość tylko Magnussen. Choć w kwalifikacjach Duńczyk pokonał swojego kolegę z zespołu o trzy dziesiąte sekundy, to ostatecznie w niedzielnym starciu musiał uznać wyższość niemieckiego zawodnika.

Image: © Haas F1 / LAT Images