Symonds: Przez Mercedesa FIA przesadnie zareagowała na walkę z porpoisingiem

George Russell - Mercedes-AMG Petronas Formula One Team / © Mercedes-AMG Petronas Formula One Team / LAT Images

Pat Symonds obwinił Mercedesa za to, że na początku ubiegłego sezonu FIA przesadziła w swojej próbie ograniczenia efektu porpoisingu.

Mercedes najgłośniej namawiał do poszukiwania sposobów, aby uporać się z tym negatywnym efektem aerodynamicznym, gdyż ich kierowcy, po niektórych wyścigach, mieli nawet problem z wyjściem ze swojego bolidu.

W odpowiedzi FIA wprowadziła serię zmian w przepisach, w tym postanowienia mające na celu ograniczenie tego, jak duże pionowe ruchy wykonują samochody. Symonds uważa jednak, że zespoły powinny zwalczać to zjawisko we własnym zakresie.

„Myślę, że po problemach Mercedesa w Baku, FIA trochę przesadziła ze zmianami” – powiedział Symonds w rozmowie z Auto Motor Und Sport.

„W Azerbejdżanie widzieliśmy tak duże problemy srebrnych strzał, ponieważ zespół spróbował czegoś, co nie zadziałało, a potem dość głośno to upublicznił.”

„Gdyby FIA nie interweniowała, problemy zostałyby rozwiązane wewnątrz ekip.”

Porpoising zaskoczył wiele zespołów, mimo że zjawisko to pojawiło się już w latach 70 i 80, gdy do F1 wkraczały nowe konstrukcje.

Symonds twierdzi również, iż pomimo tego, że zjawisko dobijania przez pewien okres nie występowało w Formule 1, to dało się je przewidzieć w symulacjach komputerowych.

„Wszyscy mieli środki, aby wykryć to z wyprzedzeniem. Zanim zespoły rozpoczęły prace nad swoją aerodynamiką, najpierw musiały rozwiązać ten problem, ale nie jest to wyłącznie kwestia aerodynamiki. W grę wchodzi również wiele elementów mechaniki, na przykład sztywność zawieszenia” – stwierdził Symonds.

W 2023 roku wejdą w życie zmiany wprowadzone przez FIA, które mają na celu zwiększenie wymiarów podłogi, aby zredukować porpoising.

Image: © Mercedes-AMG Petronas Formula One Team / LAT Images