Szef McLarena przeciwny testowi Sainza w Ferrari w Abu Zabi

Andreas Siedl - McLaren F1 Team / © McLaren F1

Andreas Seidl uważa, że Carlos Sainz, który po tym sezonie opuści brytyjski zespół, nie powinien zostać dopuszczony do udziału w testach dla młodych kierowców.

Decyzja FIA, zezwalająca na udział takich zawodników jak Fernando Alonso czy Robert Kubica w zaplanowanym na 15 grudnia dniu testowym, spotkała się z falą krytyki wśród przedstawicieli niektórych ekip. Zespoły takie jak Racing Point czy McLaren postanowiły wycofać swój udział ze względu na oszczędności oraz brak juniorów, którym mogliby powierzyć tego dnia swoje samochody.

Carlos Sainz, który po zakończeniu tego sezonu opuści stajnię w Woking i zostanie kierowcą Scuderii Ferrari, stwierdził, że również chciałby tego dnia pojawić się na torze, aby móc zapoznać się z tegoroczną konstrukcją włoskiego zespołu.

„Jestem bardzo chętny, aby wziąć udział w testach w Abu Zabi, szczególnie, że pozwala mi na to kontrakt” – powiedział Sainz.

„Moim zdaniem Ferrari jest jednym z zespołów, który najbardziej promuje młodzież. Nie rozumiem jednak dlaczego ja nie miałbym wziąć także udziału.”

Pomysł Hiszpana spotkał się jednak z nieprzychylną odpowiedzią szefa McLarena.

„Przepisy są jasne. Nie widzę możliwości, aby Carlos mógł poprowadzić ten samochód” – stwierdził Andreas Seidl.

„Jest dla nas jasne, że na podstawie przepisów nie możemy wystawić tam aktywnego kierowcy i dlatego już w kwietniu postanowiliśmy, że nie będziemy brali udziału. Jest to nadal aktualne. Z naszego punktu widzenia nie planujemy przeprowadzenia tego testu.”

Jak zaznaczył Niemiec, nawet gdyby test został otwarty dla wszystkich zawodników, to McLaren i tak nie przystąpiłby do niego.

„Podkreślam ponownie – nie mamy takiego zamiaru.”

„Nie chcę marnować energii na ten temat. Mamy wystarczająco dużo do zrobienia i ważne jest, abyśmy po prostu wykonywali kolejne kroki.”

Daniel Ricciardo, który w sezonie 2021 zastąpi Sainza, stwierdził, że opuszczenie grudniowych jazd nie będzie dla niego żadną stratą.

„Ze swojej strony nigdy nie miałem takiego zamiaru” – przyznał Australijczyk.

„Od początku była mowa o jazdach w sezonie 2021, więc nie mam poczucia, że coś straciłem, ponieważ po prostu tego nie planowałem.”

„Fernando najwyraźniej bardzo dbał o zdrowie i sprawność. Wygląda całkiem nieźle i gołym okiem widać, że może uchodzić za młodego kierowcę.”

Andreas Seidl dodał, że z niecierpliwością czeka na rozpoczęcie współpracy z 31-latkiem.

„Nie możemy doczekać się, aż Daniel dołączy do nas w styczniu. To doświadczony kierowca i jestem pewny, że w przyszłym roku razem będziemy w bardzo dobrej formie.”

Image: © McLaren F1