Toyota z historycznym pole position w klasie LMH do 24 Hours of Le Mans

Kamui Kobayashi - Toyota Gazoo Racing #7 / © Toyota Motorsport GmbH

Zespół Toyota Gazoo Racing z pierwszego rzędu ruszy do 89. edycji 24-godzinnego wyścigu Le Mans, po niesamowitym przejeździe Kamui Kobayashiego, który nie dał szans swoim rywalom, pokonując siostrzany skład o niecałe trzy dziesiąte sekundy.

Japończyk, który ustanowił rekord najszybszego w historii okrążenia w Le Mans w 2017 roku, ustanowił nowy punkt odniesienia w klasie Le Mans Hypercar, pokonując pętlę Circuit de la Sarthe w czasie 3:23.900, co pozwoliło wywalczyć pierwsze historyczne pole position.

„Zdobycie pierwszego pole position w klasie Le Mans Hypercar jest wspaniałe” - powiedział Kamui Kobayashi.

„Przybyliśmy tutaj z naszym nowym GR010 Hybrid po raz pierwszy i stale wprowadzamy poprawki, aby go ulepszyć. Zespół wykonał fantastyczną robotę, przygotowując samochód, który mógł osiągnąć ten czas okrążenia.”

„Bycie najszybszym na jednym okrążeniu nie wystarczy; skupiliśmy się na przygotowaniu naszego auta do sukcesu w wyścigu. W ciągu ostatnich lat kilkukrotnie zdobywaliśmy pierwsze pole startowe i nie wygraliśmy rywalizacji, więc wiemy, że to nie jest gwarancją. 24 godziny są długie i zawsze potrzebujemy odrobiny szczęścia” - podkreślił Japończyk.

Drugi skład Toyoty i Brendon Hartley w prototypie z numerem #8 byli bardzo bliscy pokonania swojego zespołowego kolegi, jednak finalnie Nowozelandczyk stracił 0.295 sekundy, co pozwoliło ukończyć sesję Hyperpole jedynie na drugiej lokacie.

Przygotowania auta, którym rywalizują Hartley, Buemi i Nakajima nie poszły jednak zgodnie z planem, a wszystko z powodu wypadku, do którego doszło w trzeciej godzinie czwartkowych przygotowań. Kazuki uderzył w ścianę z opon w zakręcie Indianapolis, uszkadzając tylną część auta i zmuszając ekipę do wycofania się z dalszych jazd.

GR010 Hybrid z numerem #8 został jednak naprawiony podczas czterogodzinnej przerwy między sesjami, więc Brendon był gotowy do jazdy i mógł powalczyć o jak najlepsze miejsce na starcie.

„Przede wszystkim wspaniale było jeździć GR010 Hybrid z niskim obciążeniem paliwem oraz nowymi oponami, a także przy zachodzącym słońcu” - przyznał Hartley. „Samochód był świetny i wielki komplement dla ekipy za tak dobre przygotowanie go po problemach w treningu.”

„Żałuję, ponieważ na moim najszybszym okrążeniu popełniłem błąd i zmieniłem dwa biegi, wbijając siódemkę, przez co straciłem trochę czasu. Zdecydowanie mieliśmy szansę na zdobycie pole position, ponieważ oba auta były bardzo wyrównane.”

„Jestem trochę rozczarowany, ale nadal się cieszę, że jestem w pierwszym rzędzie i jest zadowolony z sukcesu siódemki.”

Image: © Toyota Motorsport GmbH