Trudniejsza sytuacja Mercedesa zachęciła Hamiltona do pozostania w F1

Lewis Hamilton - Mercedes-AMG Petronas Formula One Team / © Mercedes-AMG Petronas Formula One Team / LAT Images

Lewis Hamilton przyznał, iż kryzys, jaki niewątpliwie przeżywa obecnie ekipa zarządzana przez Toto Wolffa, tylko podsyciła jego motywację do pozostania na przyszły rok z zespołem, z którym odnosił niebywałe sukcesy.

Kierowca ze Stevenage, po utracie tytułu w 2021 roku na rzecz Maxa Verstappena na ostatnim okrążeniu finałowego wyścigu sezonu, był gotowy na rozpoczynającą się tegoroczną kampanię wyścigową.

Jednak gruntowne zmiany w przepisach technicznych Formuły 1 spowodowały zmianę układu sił w stawce. Obecna konstrukcja Mercedesa ze swoją innowacyjną koncepcją „zero sidepod” w sposób zauważalny cierpi na tle swoich rywali.

Dla Brytyjczyka perspektywa rekordowego ósmego tytułu mistrza świata przemieniła się z trudnego na cel niemożliwy do osiągnięcia na zaledwie kilka rund do końca sezonu.

37-latek przyznał, iż pozytywne dla niego rozstrzygnięcia z Abu Zabi oraz kolejny sezon totalnej dominacji sprawiłyby, że ścigałby się obecnie z zupełnie innym nastawieniem.

„Myślę, że gdybyśmy wygrali w zeszłym roku, a później w tym, byłbym w zupełnie innym miejscu” – powiedział Lewis Hamilton.

„Uwielbiam to, że doświadczyłem gorszego okresu. Musimy przejść przez tę trudną drogę, do punktu, w którym będziemy znacznie bardziej konkurencyjni. To zachęciło mnie do pozostania dłużej [w F1].”

„Poza tym czuję się sprawny. Znajduję sposoby, żeby czuć się lepiej fizycznie. Wyzwanie związane z psychiką zawsze z nami pozostanie, ponieważ tak to jest ze sportowcami, zawsze jesteśmy na krawędzi. Lubię myśleć, że nadal zasługuję na miejsce tutaj. Mam sporo pracy przed sobą.”

W każdym sezonie, od czasu swojego debiutu z McLarenem w 2007, Hamiltonowi udawało się stać na najwyższym stopniu podium. Mercedes w zauważalnym stopniu poprawił swoją formę w drugiej połowie tego roku, dzięki niestrudzonym wysiłkom zespołu. Uhonorowanie starań będzie jednak w dalszym ciągu wyzwaniem dla stajni z Brackley.

Wizja przerwania passy zwycięstwa, w przynajmniej jednym Grand Prix w sezonie przez ostatnie piętnaście lat, nie przeraża siedmiokrotnego mistrza świata. Najbardziej utytułowany z brytyjskich kierowców wiedział, iż taka sytuacja w końcu nadejdzie.

„Czy to boli? Nie powiedziałbym. Wszyscy wiemy, że to może się wydarzyć. Niezmiernie chcielibyśmy mniejszych różnic między samochodami, żebyśmy razem mogli toczyć bardziej wyrównaną walkę z przodu. Pragnę, żeby między nami były tylko dziesiąte części sekundy, ale nie taki jest nasz sport” – stwierdził Hamilton.

„Nie martwię się tym [przerwaniem serii zwycięstw]. W tej chwili nie mogę tego kontrolować. Po prostu skupiam się na tym, co mogę robić, na próbie wykonania lepszej pracy z tym, co mamy i na efektywniejszej pracy wewnątrz zespołu. Mam nadzieję, że kiedy wrócimy w lutym przyszłego roku, samochód będzie robił dokładnie to, na co liczymy.”

Image: © Mercedes-AMG Petronas Formula One Team / LAT Images