Trzecia pozycja maksimum zespołu Red Bull Racing

© Getty Images / Red Bull Content Pool

Już po raz kolejny w tym sezonie Max Verstappen stanął na podium, choć szans na utrzymanie tempa Mercedesów nie było. Niemniej jednak Holender linię mety przekroczył z mniejszą stratą do Valtteriego Bottasa niż stracił Bottas do Hamiltona.

Początek wyścigu nie był jednak udany dla kierowcy Red Bull Racing, który zderzył się z Sergio Perez. Verstappen za ten incydent obwinił kierowcę Racing Point.

"Na pierwszych kilku okrążeniach nie było przyczepności" - tłumaczył Verstappen. "Starałem się trzymać z dala od walki na torze, ale niestety doszło do kontaktu z Perezem. To była jego wina, ponieważ nie zostawił mi wystarczająco dużo miejsca."

"Potem trochę padało, więc po prostu starałem się utrzymać samochód na torze. Kiedy wszystko ustabilizowało się, zdołałem wyprzedzić McLareny, które dysponowały zaskakującą przyczepnością na pierwszą okrążeniu."

"Następnie kontynuowałem już własny wyścig. Mieliśmy dobre tempo na pośrednich oponach, ale Mercedes był już zbyt daleko."

Verstappen po wyścigu wytłumaczył strategię, na jaką Red Bull Racing zdecydował się w jego przypadku. Holender do wyścigu ruszał na miękkich oponach, a następnie zmienił je na pośrednie.

"Dzisiaj pośrednie opony były najlepszą opcją, ale nie byłoby większej różnicy gdybym na nich wystartował. Potem straciłbym tylko czas na twardej mieszance. Ostatecznie finiszowaliśmy na miejscu, na które zasłużyliśmy."

Image: © Getty Images / Red Bull Content Pool