Turcja coraz bliżej organizacji wyścigu F1 w sezonie 2020

Grand Prix Turcji / © Getty Images / Red Bull Content Pool

Wiele wskazuje na to, że kierowcy Formuły 1 zagoszczą podczas tegorocznej kampanii na kolejnym torze, który pierwotnie miał nie znaleźć się w harmonogramie królowej sportów motorowych. Mowa tu o torze Istanbul Park, który przed laty był gospodarzem wyścigu o GP Turcji.

Pandemia koronawirusa SARS-CoV-2 zmusiła władze Formuły 1 do wykonania kilkunastu modyfikacji w tegorocznym kalendarzu. Wynikiem tych działań jest organizacja w tym sezonie wyścigów na takich torach jak: Mugello, Imola, Algarve i Nurburgring. Do tego grona ma wkrótce oficjalnie dołączyć Turcja i tor Istanbul Park, gdzie Formuła 1 ostatni raz gościła w sezonie 2011. Rezygnacja z organizacji GP Turcji była podyktowana kwestiami finansowymi, które spowodowały dość trwały rozbrat między władzami F1 a rządem Turcji.

Pierwsze informacje dotyczące potencjalnego powrotu Turcji do kalendarza F1 pojawiły się pod koniec lipca. Wówczas głos w tej sprawie zabrał miejscowy rząd, który poparł propozycję organizacji wyścigu w sezonie 2020. Dla rządu Turcji oferta Liberty Media jest o tyle korzystna, gdyż w specyficznych warunkach pojawiła się możliwość organizacji Grand Prix Formuły 1 po dość zaniżonych kosztach, co jest podyktowane rezygnacją z pobierania opłat licencyjnych od organizatorów GP.

W sobotę włoski oddział telewizji SKY opublikował nieoficjalny wzór pozostałej części sezonu, według którego Formuła 1 zgodnie z przewidywaniami zagości dwukrotnie w Bahrajnie, a sezon zostanie zakończony tradycyjnie w Abu Zabi. W ramowym harmonogramie pojawił się również wyścig w Turcji. Dokładne daty rozegrania powyższych wyścigów nie są obecnie jeszcze znane, ale sprawa powinna finalnie wyjaśnić się na przestrzeni kilku najbliższych dni.

Image: © Getty Images / Red Bull Content Pool