Valtteri Bottas krytykuje strategię. Mercedes odpowiada

Valtteri Bottas - Mercedes AMG Petronas Motorsport / © Mercedes AMG Petronas Motorsport / LAT Images

Valtteri Bottas, który startował z pole position, wyścig o GP 70-lecia Formuły 1 zakończył na trzecim miejscu. Fin skrytykował strategię Mercedesa, jednak Toto Wolff odpiera zarzut, sugerując, że po prostu byli wolniejsi od Red Bulla.

Valtteri Bottas liczył, że po starcie z pole position powalczy o zwycięstwo w wyścigu o GP 70-lecia Formuły 1. Niestety, pośrednie opony nie spisywały się zbyt dobrze, przez co nie był w stanie zbudować odpowiedniej przewagi nad Lewisem Hamiltonem i Maxem Verstappenem. W szczególnie uprzywilejowanej sytuacji był Holender, który rozpoczynał wyścig na twardych oponach. Dzięki nim przedłużył pierwszy stint i po wymianie ogumienia szybko wyprzedził Valtteriego Bottasa.

Mercedes próbował zmienić strategię i na drugi zjazd Verstappepna szybko zareagowali, jednak ta decyzja była zbyt pochopna. Valtteri Bottas nie tylko więc przegrał z Holendrem, ale w końcówce stracił też drugie miejsce na rzecz swojego zespołowego kolegi, Lewisa Hamiltona. Brytyjczyk przedłużył swój drugi stint, dzięki czemu jego opony były w lepszym stanie. Nic więc dziwnego, że Bottas wyraził niezadowolenie dla swojej strategii.

„Oczywiście to bardzo frustrujące” – mówił zaraz po skończeniu wyścigu Valtteri Bottas. „Start z pole position i ukończenie na trzecim miejscu nie jest idealne”.

„Jako drużyna spaliśmy w pewnym momencie, kiedy Max zdołał nas wyprzedzić. Moja strategia była bardzo daleko od ideału, więc mamy tak wiele do nauczenia z dzisiaj. Była szansa, by utrzymać się za Maxem, ale jak tylko pod koniec zacząłem naciskać, to opony po prostu się rozpadły”.

Strategia nie była jedynym problemem Mercedesa. Na gorącym asfalcie ogumienie o stopień miększe nie spisywało się zbyt dobrze, co sprawiało im wiele trudności, w przeciwieństwie do Red Bulla. Uwagę na to zwrócił też właśnie Valtteri Bottas.

„Dzisiaj na naszych oponach powstawały pęcherze” – przyznał Valtteri Bottas. „Wygląda na to, że Red Bull nie miał żadnego, więc ewidentnie mieli przewagę. Opony po prostu się przegrzewają, więc w zasadzie się gotują. Dostajesz dziury w oponie, a potem po prostu tracisz przyczepność”.

„Kiedy zaczynasz mieć te pęcherze w tej konkretnej oponie, po prostu tracisz przyczepność w zakrętach i jedziesz coraz wolniej”.

Po piątym wyścigu sezon Valtteri Bottas spadł na trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej. Do drugiego Maxa Verstappena traci cztery punkt, a do prowadzącego Lewisa Hamiltona 34.

„Idziemy dalej. Oczywiście, to rozczarowujący dzień, ale idziemy naprzód” – dodał Valtteri Bottas.

Toto Wolff odpiera zarzut o złej strategii

Toto Wolff uważa natomiast, że Max Verstappen był po prostu szybszy. Red Bull nie miał bowiem takich problemów w wyższych temperaturach, przez co dysponował lepszym tempem.

„Zwycięstwo tutaj nie było dla nas. Najwyraźniej nie byliśmy najszybszym samochodem, a wtedy nie można optymalizować strategii” – mówił szef zespołu Mercedes. „To, czy mamy rację, czy nie, nie jest jasne, ale na pewno jeśli masz margines taki, jaki miał Max, to do nas należało zajęcie drugiego i trzeciego miejsca, i chronienie tych pozycji”.

„Nie sądzę, że spaliśmy, ale rozumiem jego [Bottasa - przy. red.] perspektywę. Myślę, że po prostu mieliśmy dzisiaj wolniejszy samochód”.

Austriak dodał jednak, że porażki ich wzmacniają. W przyszłym wyścigu będą więc znów szybsi.

„Zawsze mówimy, że dzień, w którym przegrywamy, jest dniem, w którym stajemy się znów silniejsi, a nasi rywale muszą się nas bać” – dodał Toto Wolff.

Image: © Mercedes AMG Petronas Motorsport / LAT Images