Valtteri Bottas: Od pierwszego okrążenia wszystko szło źle

Valtteri Bottas - Mercedes AMG Petronas F1 Team / © Mercedes AMG Petronas F1 Team / LAT Images

Valtteri Bottas nie może być zadowolony z występu podczas Grand Prix Turcji. Fin zakończył wyścig na odległej czternastej pozycji.

Kierowca Mercedesa zakwalifikował się do rywalizacji na dziewiątej pozycji. Bottas miał nadzieję, że uda mu się przebić do przodu w trakcie startu. Tak się jednak nie stało. Fin wraz z Estebanem Oconem wypadli z toru w pierwszym zakręcie. Bolid Mercedesa nie miał jednak uszkodzeń, dlatego fiński zawodnik mógł kontynuować wyścig w trudnych warunkach.

Valtteri Bottas nie miał przez cały wyścig tempa i sam przyznał, że przez pełen dystans walczył o przetrwanie na torze, gdzie aż sześciokrotnie stracił panowanie nad swoim bolidem.

"To był długi wyścig. Od pierwszego okrążenia wszystko szło nie tak. Nie wiem, kto to był, ale ktoś obrócił się przede mną w pierwszym zakręcie. Uniknąłem kolizji, a następnie sam zaliczyłem obrót" – tłumaczy 31-latek.

"Następnie miałem kontakt w zakręcie numer dziewięć. Samochód po tym incydencie nie był już taki sam."

"Miałem duże problemy, żeby utrzymać się na torze. Nie mogłem odpowiednio sterować kierownicą, brakowało jakieś części przedniego skrzydła. Od tamtej pory chodziło tylko o przetrwanie."

Nieudany występ Bottasa przekreślił jego hipotetyczne szanse na dalszą walkę o mistrzostwo świata. Wyścig padł łupem Lewisa Hamiltona, który dzięki temu zwycięstwu mógł świętować swój siódmy tytuł mistrzowski.

"Gratulacje dla Lewisa. Całkowicie zasługuje na ten tytuł. Był w tym roku najlepszy z nas wszystkich. Siedem tytułów to imponujące osiągnięcie w naszym sporcie" – powiedział Bottas.

Image: © Mercedes AMG Petronas F1 Team / LAT Images