Verstappen: Jestem zszokowany tym, co się stało

Max Verstappen - Red Bull Racing Honda / © Getty Images / Red Bull Content Pool

Verstappen otwarcie skrytykował firmę Pirelli, kiedy na pięć okrążeń przed zakończeniem wyścigu w samochodzie Holendra doszło do uszkodzenia lewej tylnej opony, przedwcześnie kończąc jego wyścig.

Kierowca Red Bulla pewnie zmierzał po zwycięstwo w Grand Prix Azerbejdżanu, gdy na czterdziestym szóstym okrążeniu, przy wjeździe do alei serwisowej, niespodziewanie doszło do wspomnianego incydentu.

Verstappen umocniłby się na prowadzeniu w klasyfikacji kierowców, gdyby udało mu się dojechać do mety na pierwszej pozycji. W przypadku zachowania przez Lewisa Hamiltona trzeciej lokaty, Holender miałby czternaście punktów przewagi, w mistrzostwach kierowców nad drugim Brytyjczykiem. Dodatkowo Red Bull miałby już dwadzieścia dziewięć punktów więcej w mistrzostwach konstruktorów od Mercedesa.

„Czasami to g****any sport, gdy dzieją się takie rzeczy” - powiedział Verstappen w wywiadzie z Ziggo Sport.

„Podążamy okrążenie za okrążeniem tą samą linią. To dziwne, że przydarzyło się to tylko mnie. Wydaje mi się, że wszystko zostało uprzątnięte po wypadku Strolla. Najprawdopodobniej Pirelli znowu powie, że mój wypadek był spowodowany odłamkami na torze, tak jak to zrobili rok temu na Imoli.”

„Faktem jest, że wybuchła kolejna opona. Nie tylko moja, ale też Strolla. To jest po prostu frustrujące, ale na szczęście cały czas jesteśmy pierwsi w mistrzostwach. Jednak mogliśmy powiększyć różnicę między nami, a drugim miejscem.”

Verstappen nie czuł żadnych oznak, że opona może ulec uszkodzeniu. Uważa też, że wypadek nie miał nic wspólnego z narzuceniem przez niego szybszego tempa.

„Jestem zszokowany tym, co się stało. Kontrolowałem moją prędkość i [według naszej strategii] musiałem długo jechać na tych oponach. Dodatkowo starałem się utrzymać tempo kierowców za mną” - kontynuował kierowca Red Bulla.

„Jeśli nagle musiałbym przyspieszyć, to bym to zrobił. Nie możesz jednak za mocno naciskać na opony, dlatego powoli zwiększałem swoje tempo. To nie było tak, że nagle powstała duża różnica między mną a resztą stawki.”

„Gdybym musiał jechać szybciej, przyspieszyłbym. Nikt nie chce przesadzać z tymi oponami i tego nie zrobiliśmy. Przecież nie zyskałem nagle dużej przewagi.”

„Wszystko wyglądało normalnie, nie czułem żadnych wibracji. To wszystko było bardzo dziwne” - podkreślił Verstappen.

Image: © Getty Images / Red Bull Content Pool