Verstappen: Kara dla Hamiltona powinna być zdecydowanie surowsza

Max Verstappen - Red Bull Racing Honda / © Getty Images / Red Bull Content Pool

Max Verstappen uważa, że Lewis Hamilton zasłużył na surowszą karę po ich zderzeniu w Grand Prix Wielkiej Brytanii dwa tygodnie temu.

Holender już na pierwszym okrążeniu rywalizacji na torze Silverstone został wyeliminowany po zderzeniu z Lewisem Hamiltonem i stracił szansę powiększenia przewagi w klasyfikacji generalnej.

Brytyjczyk, mimo 10-sekundowej kary za spowodowanie wypadku, zdołał odrobić straty do swoich bezpośrednich rywali i jako pierwszy minął linię mety, wygrywając tym samym w swoim domowym wyścigu.

Kierowca Red Bulla, zły po straceniu szansy na zdobycie kolejnych ważnych punktów, uważa, że sędziowie odpuścili siedmiokrotnemu mistrzowi świata, dając mu łagodną karę.

„Oczywiście, nie jestem zadowolony z tego, co się tam stało, ale nie przestajemy naciskać” – powiedział Verstappen przed rundą na torze Hungaroring.

„Nadal walczymy razem o mistrzostwo i będziemy się ścigać w najlepszy możliwy sposób, przynajmniej z mojej strony.”

„Nie sądzę, że kara była odpowiednia, ponieważ zasadniczo eliminujesz swojego głównego rywala, zwłaszcza gdy mamy taką prędkość i jesteśmy o wiele lepsi od trzeciej najlepszej ekipy.”

„W normalnych warunkach mamy 40-50 sekund przewagi, więc 10-sekundowa kara nic nie daje. Ta kara powinna być zdecydowanie surowsza.”

Dyrektor FIA, Michael Masi, po Grand Prix Wielkiej Brytanii zaznaczył, że przy wymierzaniu kar, sędziowie skupiają się jedynie na przyczynie kolizji, a nie wyniku wypadku.

Verstappen odpowiedział jednak, że w scenariuszach takich jak ten, który rozegrał się w Silverstone, sędziowie powinni kierować się „zdrowym rozsądkiem”.

Holender podkreślił, że w żaden sposób nie zawinił w tym incydencie, a w swojej obronie nie był agresywny.

„Mocno walczyłem i się broniłem, ale na pewno nie było to agresywne, ponieważ gdyby takie było, mógłbym przycisnąć go do wewnętrznej bandy” – wyjaśnił Verstappen.

„Dałem mu miejsce, a potem po prostu otworzyłem część zakrętu. Kiedy zaangażujesz się po wewnętrznej, tak jak on, i nie wycofasz się, oczekując, że będziesz mógł jechać z taką samą prędkością i pod tym samym kątem, jak ja po zewnętrznej, oczywiście zderzysz się ze mną.”

„Jestem po zewnętrznej, otwieram zakręt, nie oczekując, że tam pojedzie, a on po prostu wjechał w tył mojego bolidu. Nic nie mogłem zrobić” – zakończył kierowca Red Bulla.

Image: © Getty Images / Red Bull Content Pool