Verstappen: moim jedynym zadaniem jest wygrana na Węgrzech, resztę pozostawiam zespołowi

Max Verstappen i Jos Verstappen - Red Bull Racing / © Getty Images / Red Bull Content Pool

Max Verstappen przyznał, że nie zamierza w żadnym stopniu uczestniczyć w medialnym zamieszaniu, jakie powstało po jego wypadku na torze Silverstone.

Kontrowersyjny incydent z udziałem Holendra i Lewisa Hamiltona wywołał w środowisku F1 prawdziwą burzę, a ponadto zespół Red Bulla nie zamierza tak łatwo odpuścić tej sprawy, ponieważ ich strona zwróciła się do FIA z wnioskiem o ponowne rozpatrzenie tej kolizji.

Zawodnik z Hasselt zaznacza natomiast, że jego uwaga jest stu procentach skupiona na najbliższym weekendzie wyścigowym, który odbędzie się na Węgrzech.

„Nie mam zbyt wiele do powiedzenia na temat całego tego szumu medialnego i szczerze mówiąc, nie jestem zainteresowany angażowaniem się w to wszystko" - powiedział Max Verstappen.

„Wiem, co się stało na Silverstone, ponieważ byłem wówczas w samochodzie i oczywiście odczuwam w pewien sposób złość z powodu tego jak potoczył się dla mnie ten wyścig. Jednakże teraz skupiam się wyłącznie na tym, aby upewnić się, że jesteśmy najszybsi na torze, abyśmy mogli utrzymać się na prowadzeniu w mistrzostwach."

„Zespół może zająć się wszystkimi pobocznymi sprawami, które wymagają zbadania po wypadku, ale moja rola pozostaje niezmienna, dlatego też chce być jak najszybszy i postaram się wygrać w niedzielę."

Reprezentant stajni z Milton Keynes stwierdził także, że nadal odczuwa skutki feralnego zdarzenia z GP Wielkiej Brytanii.

„Bardzo cieszę się, że w ten weekend powrócę na tor na Węgrzech, uwzględniając zwłaszcza wynik ostatniego wyścigu. Oczywiście jestem trochę poobijany, ale jest to normalne po tak dużym uderzeniu. Cały czas trenuję i czuję się dobrze" - dodał.

„W tym tygodniu wziąłem udział w 24-godzinnej symulacji wyścigu i uważam, że był to dobry test, aby sprawdzić, jak moje ciało zareaguje na spędzenie tylu godzin w jednej pozycji przed ekranem. Wynik był pozytywny, gdyż czułem się absolutnie dobrze, co dobrze rokuje przed zbliżającym się weekendem wyścigowym."

Image: © Getty Images / Red Bull Content Pool